Nie masz jeszcze konta?

Strona główna z prawa cywilnego
Kazusy z prawa cywilnego
Kazus z prawa cywilnego, zobowiązania Drukuj Email
Do rozwiązania
sobota, 20 grudnia 2014 14:22

Poproszę o sprawdzenie

Małżonkowie Anna i Robert K. wyjeżdżali w 2-miesięczną podróż do Indiach. Zostawili klucze od swojego domu Marcie P., która miała pod ich nieobecność utrzymać dom w czystości, i zapisali jej swój adres mailowy do korespondencji, gdyby zaszła taka potrzeba. Zgodnie z wcześniejszymi ustaleniami Anna K. zostawiła jej też przyczepioną do lodówki karteczkę z listą rzeczy, o których zrobienie ją prosiła. Wskazała tam na utrzymanie domu w czystości, odkurzanie, wyprasowanie upranych ubrań, podlewanie kwiatów doniczkowych znajdujących się w domu, także karmienie rybek trzymanych w akwarium. Marta P. wywiązywała się starannie ze swoich obowiązków, przychodziła co kilka dni, ścierała kurze, podlewała kwiaty, karmiła rybki, za pierwszym razem wyprasowała też ubrania. Za którymś razem jednak jej uwagę zwróciły źle wyglądające rośliny na zewnątrz przed domem, których liście zamiast zielone wydały jej się jakieś przyblakłe, więc postanowiła je podlać. Kiedy kilka dni później znów zjawiła się w domu Anny i Roberta K., rośliny przed domem nadal wyglądały w jej ocenie niekorzystnie. W szopie na podwórzu znalazła nawóz do iglaków, ponieważ był to jedyny nawóz postanowiła go zastosować do tych roślin pomimo, że nie były iglakami, chcąc by „odżyły”. Dodała więc tego nawozu obficie do ziemi, w której rosły te rośliny. Podczas kolejnej bytności w domu małżeństwa K. nieprzyjemnie się jednak zdziwiła, ponieważ rośliny te obumarły zupełnie. Dwa dni później jeszcze bardziej zdziwił się dbający o nie ogrodnik zatrudniony przez małżeństwo K. do dbania o ogród. Po przyjrzeniu się zauważył, że ktoś zastosował dużą ilość niewłaściwego nawozu, który zakwasił glebę, powodując powstanie dla tych roślin skrajnie niekorzystnych warunków bytowania, co spowodowało, że obumarły. Zawiadomił o tym mailowo małżonków K. Ci ostatni po powrocie zaczęli wyjaśniać tę sprawę, zwłaszcza, że były to bardzo drogie rośliny, przewiezione przez nich z poprzedniej dalekiej podróży.

Szybko okazało się, ze przyczyną ich utraty było działanie Marty P. Ta ostatnia przeprosiła, ale uważała, że to też trochę zostało zawinione przez Annę K., ponieważ ta jej nie poinformowała, iż zaangażowała ogrodnika. Anna K. odpowiedziała, że nie widzi potrzeby tłumaczenia się jej z tego kogo i do czego zatrudnia, a przecież wyraźnie wypisała  jej zakres obowiązków, który obejmował tylko wnętrze domu, a nie ogród. W związku z tym Anna K. zażądała od Marty P. odszkodowania za zużyty nawóz.

1. Jak oceniasz zachowanie Marty P., jaka instytucja prawa zobowiązań mogłaby znaleźć tutaj swoje zastosowanie?

2. Czy żądanie wysunięte przez Annę K. jest uzasadnione?

 

Ad.1

Marta P. zawarła umowę zlecenia z Anną i Robretem K. . Do obowiązków Marty na podstawie art. 740 K.C. należało udzielanie dającemu zlecenie potrzebnych wiadomości o przebiegu sprawy; Marta P. miała do dyspozycji maila zleceniodawcy i powinna poinformować go o tym, że chcę zadbać dodatkowo o kwiatka na dworze.

Ad. 2

Na podstawie art. 737 pryzjmujący zlecenie może bez uprzedniej zgody dającego zlecenie odstąpić od wskazanego przez niego sposobu wykonania zlecenia, jeżeli nie ma możności uzyskania zgody, a zachodzi uzsadniony powód do przypuszczania, że dający zlecenie zgodziłby się na zmianę, gdyby wiedział o istniejącym stanie rzeczy. Jendak Marta P. miała możliwość uzyskania zgody drogą mailową, dlatego moim zdaniem żądanie wysunięte przez Annę K. jest uzasadnione.

 
Kazus: 17-letnia wdowa Monika Drukuj Email
Do rozwiązania
czwartek, 18 grudnia 2014 00:12

17-letnia wdowa Monika M. postanowiła podarować odziedziczony po mężu domek letniskowy

swojemu konkubentowi Miłosławowi W. Na darowiznę nie godzą się jednak rodzice dziewczyny
utrzymujący, że ich córka nie ma jeszcze pełnej zdolności do czynności prawnych.
Czy do planowanej darowizny rzeczywiście konieczna jest zgoda rodziców Moniki? Odpowiedź
uzasadnij
 
Kazus: Tania taksówka? *rozwiązany* Drukuj Email
Rozwiązane
poniedziałek, 10 maja 2010 16:32

Opis: Michał K. skończył dzisiaj 10 lat. Na przyjęcie urodzinowe zaprosił kolegów do McDonalds'a, położonego na peryferiach miasta. Jakoże rodzice utknęli w korku wracając z pracy, Michał K. zadzwonił po taksówkę, nie konsultując tego z rodzicami, i poprosił taksówkarza aby zawiózł go do McDonalds'a. Gdy dojechali na miejsce Miachał K. oświadczył, że nie zapłaci za kurs.

Pytanie: Zaproponuj podstawę prawną na której można było by oprzeć twierdzenia i roszczenia obu stron. Czy Michał K. ma obowiązek zapłaty za kurs?

 
Kazus: Czynności 17-letniego Jana. Potwierdzenie umowy. Drukuj Email
Do rozwiązania
czwartek, 18 grudnia 2014 00:06

17-letni Jan K., uczeń II klasy Technikum Budowlanego w S. postanowił rozpocząć prowadzenie własnej działalności gospodarczej. W tym celu udał się miejscowego sklepu budowlanego, gdzie                                        zawarł pisemną umowę kupna betoniarki. Właścicielka sklepu Zenobia B., świadoma wieku chłopaka                                 zadzwoniła do jego rodziców z prośbą o potwierdzenie umowy, wyznaczając im jednocześnie do                                           namysłu tygodniowy termin. Dzień przed jego upływem zniecierpliwiona Zenobia B. uznała jednak, że                                    dalsze oczekiwanie na decyzję rodziców jest bezprzedmiotowe i sprzedała betoniarkę miejscowemu                          deweloperowi. Następnego dnia nadeszła pozytywna odpowiedź rodziców Jana K.

Oceń sytuację.
 
Kazus: Sprzedane czy nie? *rozwiązany* Drukuj Email
Rozwiązane
poniedziałek, 10 maja 2010 16:26

Opis: Właściciela sklepu muzycznego z płytani winylowymi, Łukasza M., odwiedził jego przyjaciel Karol W. Kiedy, Łukasz M. wyszedł na chwilę do sklepu na przeciwko, klientów podczas jego nieobecności obsługiwał Karol W. Jeden z obsługiwanych klientów zakupił, jak się później okazało, odłożoną dla kogoś innego płytę. Łukasz M. zdążył złapać klienta po swoim powrocie na ulicy i zaproponował zwrot gotówki za płytę. Klient nie był jednak zainteresowany. Wówczas Łukasz M. stwierdził, że osoba, która sprzedała jego rozmówcy płytę, nie jest pracownikiem sklepu i umowa sprzedaży jest nieważna.

Pytanie: Czy twierdzenie Łukasza M. jest słuszne, czy też klient może bez obaw odejść z zakupioną płytą.

 


Strona 1 z 53
rubytealwaskastandardszerokamalastandardduza

Zalecamy używanie Mozilla Firefox przy przeglądaniu portalu.

Wszelkie prawa zastrzeżone © 2010. Właścicielem portalu jest firma COMVIDEO Palczewska Krystyna
Portal należy do grupy przypadki.edu.pl

Designed by Templatka.pl