Nie masz jeszcze konta?

Strona główna z prawa cywilnego
Kazusy z prawa cywilnego
Kazus: Spółka jawna - śmierć a zachowanie nazwiska w firmie Drukuj Email
Do rozwiązania
środa, 08 października 2014 00:16

" K.Zych,W. Turkowski - spółka jawna"- pod taką nazwą dwóch przyjaciół prowadziło działalność przez długie lata. Pan Turkowski znudzony dotychczasowym interesem postanowił zakończyć pracę zawodową i zmienić specjalizację. Po namowach wspólnika pozostawił on jednak swoje nazwiko w firmie. Niedługo po tym zmarł.

 

Czy Pan Zych powinien uzyskać zgodę wdowy i dzieci Pana Turkowskiego na zachowanie nazwiska w nazwie firmy? Jak prawidłowo powinna brzmieć nazwa firmy po takim zdarzeniu. Jesli powinien uzyskać zgodę to w jakim charakterze prawnym powinna ona być?

 
Kazus: Spółka koman-akcyjna, przekształcenie statutsu Drukuj Email
Do rozwiązania
środa, 08 października 2014 00:06

Pan Jan jest komplementariuszem i akcjonariuszem w „J.Kowaliski, M.Nowak, A.Wach spółka komandytowo-akcyjna”.

Pan Jan chciałby przekształcić swój status w spółce i pozostać tylko akcjonariuszem. Firma działa już na rynku wiele lat i wypracowała sobie renomę. Pozostali komplementariusze zaproponowali mu pozostawienie jego nazwiska w firmie spółki.

Jeśli Pan Jan wyrazi zgodę jak powinna brzmieć nazwa spółki oraz jaki będzie zakres jego odpowiedzialności za zobowiązania w spółce?

 

 
Kazus: Tania taksówka? *rozwiązany* Drukuj Email
Rozwiązane
poniedziałek, 10 maja 2010 16:32

Opis: Michał K. skończył dzisiaj 10 lat. Na przyjęcie urodzinowe zaprosił kolegów do McDonalds'a, położonego na peryferiach miasta. Jakoże rodzice utknęli w korku wracając z pracy, Michał K. zadzwonił po taksówkę, nie konsultując tego z rodzicami, i poprosił taksówkarza aby zawiózł go do McDonalds'a. Gdy dojechali na miejsce Miachał K. oświadczył, że nie zapłaci za kurs.

Pytanie: Zaproponuj podstawę prawną na której można było by oprzeć twierdzenia i roszczenia obu stron. Czy Michał K. ma obowiązek zapłaty za kurs?

 
Kazus: Kupno skradzionego samochodu Drukuj Email
Do rozwiązania
wtorek, 16 września 2014 16:33

Przesyłam kazus do rozwiązania

Kazimierz K. kupił od Zbigniewa Z., prowadzącego komis samochodowy,
używany samochód osobowy. Samochód wcześniej był zakupiony przez
Zbigniewa Z. w Niemczech - od osoby wskazanej przez Kazimierza K.
Przed zawarciem umowy kontrahenci udali się do Komendy Ruchu Drogowego
Policji w celu sprawdzenia, czy samochód nie jest poszukiwany. Nie
figurował w rejestrze pojazdów skradzionych.

Kazimierz K. zaciągnął kredyt w celu uzyskania środków na zakup auta.
W samej umowie sprzedaży wymieniono tylko Kazimierza K., bez wskazania
że prowadzi on działalność gospodarczą. Kredyt został jednak
zaciągnięty na Kazimierza K., jako przedsiębiorcę, prowadzącego
działalność gospodarczą. Kredyt był przeznaczony na zakup środków
trwałych związanych z tą działalnością. Samochód był wykorzystywany
zarówno w prowadzonej działalności gospodarczej, jak i do użytku
prywatnego.

W umowie sprzedaży strony wskazały, że stan techniczny i prawny
samochodu jest znany kupującemu i nie będzie on z tego tytułu podnosił
żadnych roszczeń przeciwko sprzedającemu.

W 14 dni po zawarciu umowy samochód został odebrany Kazimierzowi K.,
jako pochodzący z kradzieży. Przestępstwo miało miejsce w Holandii,
trzy miesiące przed zawarciem umowy sprzedaży między Kazimierzem K. i
Zbigniewem Z.

Proszę ocenić powyższy stan faktyczny w świetle posiadanych informacji
o umowie sprzedaży. Proszę zwrócić uwagę na następujące zagadnienia:

- czy umowa sprzedaży podlega regulacji sprzedaży konsumenckiej
- jakie roszczenia, w związku z odpowiedzią na poprzednie pytanie, ma
kupujący
- czy sprzedawca może zwolnić się z odpowiedzialności

 
Kazus: Sprzedane czy nie? *rozwiązany* Drukuj Email
Rozwiązane
poniedziałek, 10 maja 2010 16:26

Opis: Właściciela sklepu muzycznego z płytani winylowymi, Łukasza M., odwiedził jego przyjaciel Karol W. Kiedy, Łukasz M. wyszedł na chwilę do sklepu na przeciwko, klientów podczas jego nieobecności obsługiwał Karol W. Jeden z obsługiwanych klientów zakupił, jak się później okazało, odłożoną dla kogoś innego płytę. Łukasz M. zdążył złapać klienta po swoim powrocie na ulicy i zaproponował zwrot gotówki za płytę. Klient nie był jednak zainteresowany. Wówczas Łukasz M. stwierdził, że osoba, która sprzedała jego rozmówcy płytę, nie jest pracownikiem sklepu i umowa sprzedaży jest nieważna.

Pytanie: Czy twierdzenie Łukasza M. jest słuszne, czy też klient może bez obaw odejść z zakupioną płytą.

 


Strona 1 z 49
rubytealwaskastandardszerokamalastandardduza

Zalecamy używanie Mozilla Firefox przy przeglądaniu portalu.

Wszelkie prawa zastrzeżone © 2010. Właścicielem portalu jest firma COMVIDEO Palczewska Krystyna
Portal należy do grupy przypadki.edu.pl

Designed by Templatka.pl