Nie masz jeszcze konta?

Strona główna z prawa cywilnego rozwiązane Kazus: Wykonanie umowy a błąd

Kazusy prawne

Zalogowani

None

Polecamy

Ogólnopolskie Forum Studentów Medycyny i Lekarzy

Kazus: Wykonanie umowy a błąd Drukuj Email
Rozwiązane

W marcu 2010 r. Aniela P. zawarła z małżeństwem Katarzyną i Władysławem L. umowę darowizny, przenosząc na nich własność nieruchomości budynkowej położonej w K.

W tej samej umowie ustanowione zostało na rzecz Anieli P. prawo dożywocia. Małżonkowie zobowiązali się wobec Anieli P. do świadczeń osobistych precyzyjnie wskazanych w umowie, w tym: do ustanowienia na rzecz Anieli P. służebności mieszkania w wydzielonej części nieruchomości stanowiącej przedmiot darowizny oraz do zapewnienia Anieli dożywotniego utrzymania poprzez dostarczanie jej wyżywienia i udzielenia odpowiedniej pomocy w przypadku choroby.

We wrześniu 2010 r. Aniela P. złożyła małżonkom L. oświadczenie o uchyleniu się od skutków prawnych zawartej umowy darowizny. Następnie wniosła powództwo, w którym zażądała uznania zawartej umowy darowizny za nieważną i pozbawioną skutków prawnych oraz zażądała zwrotu nieruchomości.

W swoim żądaniu wskazała, iż zawierając umowę działała w błędnym przekonaniu, że Katarzyna i Władysław L. należycie i zgodnie z jej oczekiwaniami wywiążą się z obowiązków wynikających z ustanowionego prawa dożywocia. Aniela P. zarzuca małżonkom, iż nie dostarczają jej wyżywienia o porach przez nią ustalonych, nie pomagają w codziennych czynnościach (np. sprzątaniu, praniu), rzadko ją odwiedzają, nie okazują zainteresowania jej stanem zdrowia, mimo że od czerwca do sierpnia 2010 r. była hospitalizowana.

W odpowiedzi na powyższe Katarzyna i Władysław L. zapewnili, że wykonują wszystkie zobowiązania wynikające z zawartej umowy w sposób na tyle dostateczny, na ile pozwala im czas wolny od obowiązków zawodowych (oboje są lekarzami).

Proszę wskazać podstawę prawną roszczenia Anieli oraz ocenić jego zasadność.

 

Komentarze  

 
#1 judah 2011-05-03 19:34
1. W powyższym stanie faktycznym dokonano de facto zawarcia umowy o dożywocie w związku z czym zastosowanie powinny tu znaleźć przepisy o dożywociu - art. 908 i następne a nie przepisy dotyczące darowizny co wynika z art. Art. 889. (Nie stanowią darowizny następujące bezpłatne przysporzenia:
1) gdy zobowiązanie do bezpłatnego świadczenia wynika z umowy uregulowanej innymi przepisami kodeksu;

2) gdy kto zrzeka się prawa, którego jeszcze nie nabył albo które nabył w taki sposób, że w razie zrzeczenia się prawo jest uważane za nie nabyte.
2. Aniela P. powołując się na art. 86, musiałaby wykazać, że małżeństwo L. z góry zakładało, iż nie zamierza wywiązywać się z umowy.
3. Moim zdaniem Aniela może powołać się na art. 913 czyli na stosunki jakie się wytworzyły między nią a małżeństwem L. Sąd nie będzie wnikał w przyczyny powstania takich stosunków o ile są one na tyle poważne, iż uniemożliwiają pozostawanie w bezpośredniej ze sobą styczności.
Cytować
 
 
#2 tobiax 2011-05-04 19:44
W sumie odpowiedź na pytanie postawione w kazusie zależy od kwalifikacji prawnej tej umowy. Nie ma bowiem darowizny w zamian za dożywocie. Jest natomiast darowizna z dożywotnią służebnością mieszkania (potocznie nieraz mylnie nazywana dożywociem). Z kazusa wynika jednak, że mamy do czynienia tak naprawdę z umową dożywocia. A zatem dalej jak w odpowiedzi powyższej.
Cytować
 
 
#3 tobiax 2011-05-04 19:50
hmm chyba, że zapis o mieszkaniu i utrzymaniu powstał w wyniku polecenia zawartego w umowie darowizny. Wtedy pierwsza kwestią wymagającą ustalenia jest ważność samej umowy. W powyższym kazusie brak jest jakiejkolwiek informacji o formie jej zawarcia. Jest to o tyle ważne, iż zgodnie z art. 890 oświadczenie darczyńcy powinno być złożone w formie aktu notarialnego. Sam akt notarialny jest szczególną formą czynności prawnej co oznacza, iż czynność sporządzoną bez jej zachowania jest nieważna (art. 73 par. 2.). Umowę taka ulega natomiast konwalidacji jeżeli przyrzeczone świadczenie zostało spełnione - z czym niewątpliwie mamy do czynienia w tym przypadku. Należy jednak pamiętać, iż chodzi tu o przeniesienie własności nieruchomości. Forma aktu notarialnego zastrzeżona dla tej czynności przez art. 158 k.c. zgodnie z par. 2 art. 890 k.c. nie ulega wyłączeniu.
W tym przypadku darczyńca nie powołuje się jednak na nieważność umowy ze względów czysto formalnych. Podstawą roszczenia Anieli P. jest nienależyte wykonanie pocenia zawartego w umowie darowizny i działanie pod wpływem błędu.Niestety samo niewykonanie polecenia nie powoduje rozwiązania umowy darowizny. Skutek ten wywołuje rażąca niewdzięczność (art.898 k.c.). Rozwiązanie umowy na tej podstawie wymaga indywidualnej oceny sądu czy takowa zaistniała.
Od skutków prawnych czynności można uchylić się natomiast działając pod wpływem błędu. Błąd ten musi być być jednak "istotny" (art.84 par. 2 ) czyli taki
który uzasadnia przypuszczenie, że gdyby osoba składającą oświadczenie woli nie działał pod wpływem błędu i oceniała sprawę rozsądnie, nie złożyłaby oświadczenia tej treści. Niewątpliwie gdyby Pani Aniela P. zdawała sobie sprawę z tego, że małżeństwo Katarzyny i Władysława L. nie będzie jej zbytnio odwiedzać, a z poleconych obowiązków nie będą się specjalnie wywiązywać to umowy takowej by nie zawarła. Jednak czy błąd dotyczy treści czynności prawnej? Błąd dotyczy treści czynności prawnej, gdy jest z nią ściśle powiązany, tj. wiąże się z którymkolwiek elementem składającym się na jej treść. Czynnością prawną jest natomiast stan faktyczny, w skład którego wchodzi co najmniej jedno oświadczenie woli, stanowiące uzewnętrznioną decyzję podmiotu prawa cywilnego wywołania określonych skutków cywilnoprawnych , z którym to stanem ustawa wiąże skutki wyrażone nie tylko w tym oświadczeniu ale również wynikające z ustawy, zasad współżycia społecznego lub ustalonych zwyczajów. Z tym niewątpliwie mamy tu do czynienia. Podstawę prawną roszczenia Anieli P uznaje więc za zasadną
Cytować
 
 
#4 judah 2011-05-04 20:14
Pozwolę sobie nie zgodzić się z powyższym. Otóż chciałbym się powołać na orzeczenie SN z 6.05.1997 (sygn. I CKN 91/97) w którym czytamy :
" Jeżeli nie zostały spełnione oczekiwania strony umowy dotyczące sposobu jej wykonania przez druga stronę, nie oznacza to, że umowa została zawarta pod wpływem błędu co do treści czynności prawnej."
zatem powołanie się na art. 84 par. 2 jest niesłuszne.
Będę się upierał, że jedynie powołanie się na art. 86 kc czyli na podstęp, miałoby jakieś szanse - jednakże nie wyobrażam sobie jakiego typu dowód powódka musiałaby przedstawić aby osiągnąć swój cel.
Cytować
 
 
#5 gópi gżeś 2011-05-21 12:40
I art 65 2 KC w umowach należy badać zgodną wolę stron a nie dosłowne brzmienie tresci umowy, to jest punkt wyjśacia dla dalszych rozważań.
Powoływanie się na art. 889 KC jest nieporozumienie m, bo tu nie mamy pod tytułem darmym przeniesienia wlaności ale w zamian za świadczenie.
Małżonkowie wyraźnie podjeli się realizacji konkretnych obowiązków (razem tworzących świadczenie strony dłużniczej), zatem stali się wierzycielami i nie ma takiej opcji by to uznać za polecenie z 893 KC
Poprzez owo polecenie należy rozmuieć jakieś bardzej błahe czynności, które bardzo często nie sposób byłoby zakwalifikować jako konkretny obowiązek mogący być wyegzekowanym w drodze egzekucji, poza tym by coś uznać za polecenie to raczej należałoby uznać, że patrząc w ogolności na powstały tak stosunek zobowiązaniowy nadal nie mamy do czynienia z jakakowliek wymianą dóbr, i nadal dla bezstronnego obserwatora oczywistym jest że to jest darowizna, tu tak bez wątpienia nie jest nie ulega bowiem wątpliwości, że świadczenia obu stron tej umowy mogą być zakwalofikowane jako świadczenia ekwiwalentne i jedna z umów wzajemnych jaką jest umowa dożywocia.
II Sama nazwa i to, że strony to kwalifkowały jako umowę darowizny njie wpływa na jej ważnośc , błąd musi dotyczyć treści czynności pranwej (co by dotyczyło raczej blędnej ocent skutkow danej czynności a nie samej błędnej kwalifikacji nazwy - zresztą strony nawet nie muszą wiedzeć o istnieniu umowy dożywocia po to by ją zawrzeć, wystarczy że znają wzorzec kompetencji generalnej i ograniczenia jakie są z nim związane i już mogą śmigać z umowami jak chcą)
III co do formy to nie wypowiadam się, bo brak danych na ten temat
IV A co do rozważąń czy to jest bląd czy podstęp to pozostawiam to bez komentarza, może lepiej poczytać czym jest błąd co do TREŚCI czynności prawnej (a zwłaszcza odpowiedzieć sobie czym jest owa treśc - czy treścią czynności jest to moj zamiar co do jej wykonania? to jakieś nieporozumienie ), 471 kc byłoby niepotrzebne bo i po co skoro mógłbym się uchylać od skutków oświadczenia woli.
To jest dożywocie.
V Skoro to jest dożywocie to odwołać nie może ale może skorzystać z przysługujacego jej prawa kształtujacego potestatywnego z art 913 1 KC
Przepraszam za składnie i powtórzenia ale na szybkiego pisałem.
Cytować
 
 
#6 judah 2011-05-21 15:34
Cytuję gópi gżeś:
Skoro to jest dożywocie to odwołać nie może ale może skorzystać z przysługujacego jej prawa kształtujacego potestatywnego z art 913 1 KC
Przepraszam za składnie i powtórzenia ale na szybkiego pisałem.



a co to takiego?? o prawie kształtującym słyszałem, o warunku potestatywnym też ale prawie kształtującym potestatywnym już niekoniecznie

Cytat:
pozostawiam to bez komentarza, może lepiej poczytać

zdaję sobie sprawę, że kolega troszkę w tym siedzi i w ogóle jest oczytany - ale czy mógłbym prosić o troszkę więcej kultury? Nie pomylę się chyba jeśli stwierdzę, że w większości korzystają z tego portalu studenci którzy błądzą i często się mylą. Można to było napisać jednak dużo ... grzeczniej co nie wyklucza dosadności.
Dzięki
Cytować
 
 
#7 gópi gżeś 2011-05-28 19:21
I Prawo kształtujace potestatywne - element stosunku zobowiązanioweg o, zwykłe prawo kształtujące- masz kompetencje w stosunku do drugiej strony, prawo ksztaltujace potestatywne - masz kompetencje do tego by skierować się do sądu ze swym żadaniem (np. waloryzacja z 358 prim KC). Generalnie jest to (pojecie, nie sam element stosunku zobowiązanioweg o) krytykowane jako zbyt ściągające od Niemców, ale zamiast tego wstawia się jakąś barokową nazwę którą trudno spamietać, więc lepsze jest chyba to.
II Orzeczenie które przytaczasz jest bez sensu, bo jest sprzeczne z tym co mówisz, podstęp to kwalifikowana forma błedu różniącą się tylko stroną woluntatywną, tak więc skoro zgodnie z tym orzeczeniem coś nie może być błędem (z uwagi na to, że nie dotyczy treści czynności prawnej) to też raczej nie może być podstępem.
III Jeżeli ktokolwiek poczuł się obrażony z powodu mojej wypowiedzi to przepraszam, nie było moim celem obrażanie kogokolwiek.
IV Sam jestem studentem.
Cytować
 
 
#8 judah 2011-05-30 16:11
ad I) czyli rozumiem, że to jest termin który nie jest terminem prawnym ani prawniczym, tak? to taka Twoja radosna twórczość? Czy doktryna w jakimś momencie posługuje się takim określeniem?
Cytować
 
 
#9 gÓpI gŻeŚ 2011-05-30 21:56
I Nie wiem czy prof. Kazimierz Piasecki to przedstawieciel doktryny, jeżeli tak to i owszem jest to pojęcie doktrynalne i jest to "radosna twórczość" owego Pana.
II Jest to pojęcie lansowane przez procesualistów, osoby zajmujace sie prawem materialnym je krytykują.
III Jest to pojecie języka prawniczego tak jak i wiele innych pojęć które występują w tzw. częsci ogólnej , lub mówiąc jeszcze bardziej ogólnie w teorii prawa cywilnego.
IV DzIęKóFkA zA kOmPlEmEnT zWiĄzAnY z SuGeStIoM JakObYm ByŁ w StAnIe WyMyŚlIć tAk MoNdRe TeRmInY nAókoFe
Cytować
 
 
#10 judah 2011-06-02 12:19
może jak będę miał za sobą zajęcia z prawa cywilnego procesowego to przyznam Ci rację - w części materialnej ani razu takiego określenia nie spotkałem (w Radwańskim, Pietrzykowskim, Bocian, Ciszewskim, ) powiem więcej - nawet w komentarzu kpc pod red. A. Jakubeckiego nikt czegoś podobnego nie przywołuje.
stąd mój spory sceptycyzm

(może jakieś źródło?, jakieś orzeczenie gdzie skład się na to powołuje - w końcu Piasecki był w składzie orzekającym SN'u
Cytować
 
 
#11 gÓpI gŻeŚ 2011-06-15 18:05
I Trudno, żeby takie zagadnienie które są zagadnieniami czysto teoretycznymi znajdowały swoje odzwierciedleni e w wyrokach (tu spieramy się o nazwę - wg. prof. Piaseckiego to prawo potestatywne, wg. np. prof. W. Czachórskiego prawo do ukształtowania stosunku przez sad - czy jakoś tak, sam fakt istnienia takiej konstrukcji nie budzi wątpliwości i nie jest przez nikoga negowany)
II Także podrecznik to dzieło zbyt ogolne by znalazły sie tak ogólne kwestie (jakkoliwek dziwnie to brzmi) - w podr. są po prostu 3 strony na temat struktury stosunku zobowiązanioweg o wiec nikt nie bedzie wchodził w tak szczególową analizę zagadnien
III Tu się kłaniają monografie, jakieś artykułu (choć to ostatnie raczej nie, aczkolwiek widziałem kiedyś coś w PS z 2000 roku chyba)
IV To jest zagadnienie materialnoprawn e a nie procesowe
V W sumie to co napisałem powyżej to SPAM.
Cytować
 

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież

rubytealwaskastandardszerokamalastandardduza

Zalecamy używanie Mozilla Firefox przy przeglądaniu portalu.

Wszelkie prawa zastrzeżone © 2010. Właścicielem portalu jest firma ComVideo P.U.-H. Palczewska Krystyna
Portal należy do grupy przypadki.edu.pl

Designed by Templatka.pl