Księgarnia wysłała do banku książkę z pismem,że oferuje jej nabycie za określona cenę, przy czym jeżeli bank do dwóch tygodni przesałenej książki nie odeśle , to księgarnia uważa umowę sprzedaży za zawartą i prosi o zapłatę na rachunek księgarni. Bank nie odesłał książki we wskazanym terminie i nie zapłacił. Księgarnia dochodzi zapłaty. Czy zasadnie?
Komentarze
Wnioskując po tym, jakiego rodzaju działalność jest prowadzone przez podmioty z kazusu, nie są one stałymi partnerami w stosunkach gospodarczychi, a więc nie ma tu zastosowania zasada, że milczenie kontrahenta oznacza przyjęcie oferty (art. 68 ze znaczkiem 2). Umowa dochodzi do skutku przez złożenie zgodnego oświadczenia woli stron (art. 66 paragraf 1) - bank z kazusu nie złożył żadnego oświadczenia woli, więc umowa w ogóle nie została zawarta. Przedsiębiorca (księgarnia), która wysyła przedmiot potencjalnemu kontrahentowi (bank) robi to na własne ryzyko (Art. 15 ustawy o ochronie niektórych praw konsumentów oraz o odpowiedzialności za szkodę
wyrządzoną przez produkt niebezpieczny z dnia 2 marca 2000 r. stanowi, że spełnienie świadczenia niezamówionego przez konsumenta następuje na ryzyko przedsiębiorcy i nie nakłada na konsumenta żadnych zobowiązań.)