- Stanisław N. Był kierowcą Przedsiębiorstwa Handlu Wewnętrznego i rozwoził codziennie do sklepów zaopatrzenie. 18 marca 1993r. kierowany przez niego Star wpadł w niezabezpieczoną przez pracowników Komunalnego Przedsiębiorstwa Dróg i Mostów dziurę w jezdni, powstałą wskutek osunięcia się gruntu. Stanisław N. utracił panowanie nad pojazdem, który uderzył jadącego obok Poloneza kierowanego przez Bogdana J. Odrzucony na bok Polonez potrącił idącą chodnikiem Izabelę S., którą ze złamaną ręką odwieziono do szpitala. Obaj kierowcy samochodów doznali szeregu drobniejszych obrażeń i przez kilka dni przebywali na zwolnieniach lekarskich. Star i Polonez zostały poważnie uszkodzone, naprawa pierwszego pojazdu powinna kosztować około 35 mln zł, a Poloneza 20 mln zł. Powołany przez policje biegły stwierdził w swojej opinii, że obydwaj kierowcy jechali prawidłowo. Przedsiębiorstwo komunalne, do którego zadań należała konserwacja dróg w mieście, było informowane wcześniej przez kierowców o uszkodzeniu nawierzchni jezdni w miejscu wypadku, jednak nie dokonano jej naprawy ani nie postawiono znaku ostrzegawczego. Uczyniono to dopiero po zaistniałym wypadku. Przedsiębiorstwo tłumaczy się niewystarczającą liczbą pracowników niezbędnych do prac przy naprawie dróg w mieście. Przedsiębiorstwo nie ma osobowości pranej i działa jako tzw. Zakład budżetowy gminy w L.
(kierowcy ubezpieczeni od odpowiedzialności cywilnej)
Komentarze