Kazus: Zasiedzenie i jabłka sąsiada

KAZUS nr.1 Od roku 1971 Leszek przejeżdżał utwardzoną drogą przez nieruchomość Katarzyny skracając sobie w ten sposób dojazd do własnej nieruchomości. Katarzyna nie sprzeciwiała się temu, ponieważ droga istniała tam od lat i nie przeszkadzała w korzystaniu z jej nieruchomości. Kiedy Katarzyna wyemigrowała w 1985 r. do Stanów Zjednoczonych, Leszek zawładnął całą nieruchomością i wzniósł na jej granicach ogrodzenie. W lipcu 2008 r. do Polski przyjechała córka zmarłej niedawno Katarzyny będąca jej jedyną spadkobierczynią. Zażądała od Leszka wydania nieruchomości. Zamiast tego jednak Leszek wystąpił do sądu z wnioskiem o stwierdzenie zasiedzenia nieruchomości oraz alternatywnie – zasiedzenia służebności przejazdu.

Czy i ewentualnie w jakim zakresie sąd powinien uwzględnić wniosek Leszka


kAZUS Nr.2. Pięć drzew owocowych / jabłoni/ znajdujących się na gruncie Jana B., miało tak rozmieszczone gałęzie, że w części zwieszały się one nad gruntem Stanisława P., który przez kilka dni zbierał spadające na jego działkę  jabłka. Na zwróconą mu przez Jana B. uwagę zareagował w ten sposób, ze obciął zwieszające się nad jego działką gałęzie. Jan B. wystąpił z powództwem do sądu o odszkodowanie za zabrane owoce i zniszczone gałęzie drzew oraz o zaniechanie naruszenia posiadania.

Jak należy rozpoznać roszczenie Jana B.?

Related Articles

Komentarze

Pablo
0
Pablo
10 years ago
Stwierdzenie zasiedzenia nieruchomości moim zdaniem odpada, ponieważ on był posiadaczem w złej wierze, a nie minęło 30 lat (w 1990 roku okres zasiedzenia nieruchomości się wydłużył).
Zasiedzenie służebności przejazdu też odpada, ponieważ tej służebności nigdy tak naprawdę nie ustanowiono, skoro art. 245 par 2 KC wymaga formy aktu notarialnego. Leszek będzie musiał wydać zawładnięty grunt powódce, no ale będzie mógł domagać się ustanowienia tzw. "drogi koniecznej" żeby móc dojechać do swojego gruntu
Like Like

Nie masz uprawnień, aby dodawać komentarze. Zaloguj się aby móc komentować.