Adam Nowak od października 2012 nie otrzymywał rachunków za prąd. Po dwóch miesiącach nie otrzymując żadnego rachunku pomyślał, że zmienił się sposób rozliczania z miesięcznego na półroczny. W lutym 2013 roku odwiedzili go panowie z elektrowni celem odłączenia jego gospodarstwa domowego od sieci. Udał mu się jednak przekonać ponów elektryków by tego nie robili, a sam Nowak jeszcze tego samego dnia odwiedził elektrownię celem wyjaśnienia sprawy. W elektrowni okazało się że rachunki były zaadresowane na adama nowaka tylko że mieszkającego w zupełnie innej miejscowości. Najprawdopodobniej błąd popełnił urzędnik. Nowakowi zostały naliczone odsetki za nieuiszczanie opłat za energię w wysokości 14 PLN. Oceń stan prawny. Jak wygląda i czy w ogóle występuje wina Adama Nowaka? Czy musi zapłacić odsetki skoro rachunki przychodziły pod inny adres?
Komentarze
Racje ma mój przedmówca, który wskazuje na ogólny przepis art. 355 kc odnoszący się do obowiązku dłużnika zachowania staranności ogólnie wymaganej w stosunkach danego rodzaju. Dlatego też można by było obciążyć Adama odsetkami, tym bardziej , że treść art. 481 dość wyraźnie wskazuje , że wierzyciel może żądać odsetek nawet jeśli żadnej szkody nie poniósł i chociażby opóźnienie było następstwem okoliczności , za które dłużnik odpowiedzialności nie ponosi.