Kazus: Zakupy internetowe

Pan X. był kolekcjonerem zegarków. Podczas przeglądania strony internetowej jednego z serwisów w oko wpadł mu wyjątkowo piękny okaz zegarka. Na stronie, obok zdjęcia rzeczy i ceny znajdowała się informacja, że cena ta jest ceną wywoławczą, ponieważ zegarek będzie sprzedawany podczas najbliższej licytacji publicznej. Pan X zapragnął jednak rzecz nabyć, w związku z tym przesłał do pracownika antykwariatu – sprzedawcy - list elektroniczny z pytaniem, czy zgodzi się mu sprzedać zegarek poza aukcją, za dwukrotność ceny wywoławczej ustalonej dla przedmiotu. Na tych warunkach pracownik antykwariatu wyraził zgodę na sprzedaż Panu X zegarka. Pan X miał rzecz otrzymać pocztą kurierską w terminie 3 dni od dnia otrzymania listu potwierdzającego zgodę na sprzedaż. W terminie tym otrzymał jednak inny list elektroniczny – list właściciela antykwariatu, który poinformował go stanowczo odmówił wydania zegarka, wskazując, że pracownik nie ma prawa samodzielnie wycofywać rzeczy z aukcji, a zatem nie miał prawa zawrzeć takiej umowy.

Oceń, czy doszło do zawarcia umowy, a jeżeli tak – to jakie uprawnienia służą Panu X względem właściciela antykwariatu.

Sytuację rozważ przy założeniu, że listy nie były wysyłane z zachowaniem technologii bezpiecznego podpisu elektronicznego oraz – to drugi wariant – że jednak forma ta została zachowana.

Related Articles

Komentarze

rafa
0
rafa
12 years ago
Pan X wysyłając propozycję kupna zegarka po cenie stanowiącej dwukrotność ceny wywoławczej złożył tym samym ofertę , oferta ta została przyjęta przez pracownika , działającego w imieniu właściciela antykwariatu. Dlatego też umowa została zawarta, ale jej ważność zależeć będzie od potwierdzenia przez właściciela, a to z tej przyczyny, że zgonie z treścią kazusu pracownik wyrażając zgodę na sprzedaż zegarka działał poza zakresem swego umocowania. Co więcej skoro Pan X miał otrzymać zegarek pocztą w terminie 3 dni od dnia otrzymania listu potwierdzającego zgodę na sprzedaż , to znaczy, że miał wolę i świadomość zawarcia takiej "kulejącej" umowy, której skuteczność zaistnieje tylko w przypadku stosowane oświadczenia osoby w imieniu której rzekomy pełnomocnik działał.
Skoro więc właściciel antykwariatu umowy nie potwierdził a wręcz poinformował, że nie wyraża woli jej zawarcia, tzn. że umowa taka będzie nieważna. Jeśli Pan X uiścił już należność za kupno zegarka to ma roszczenie o zwrot świadczenia oraz ewentualnie o naprawienie szkody (art. 103 par. 3 kc).

Natomiast nie za bardzo rozumiem pytania autora kazusu w przedmiocie tego czy listy były opatrzone bezpiecznym podpisem. Dlatego byłoby fanie gdyby ktoś to wyjaśnił.
Like Like

Nie masz uprawnień, aby dodawać komentarze. Zaloguj się aby móc komentować.