Jan X i Jerzy Z, będący przedsiębiorcami, zawarli umowę sprzedaży komputerów. Jan X miał zapłacić Jerzemu Z cenę 10.3.2005 r. Kiedy w styczniu 2007 r. Z. zażądał od niego pieniędzy, X zwodził go, twierdząc, że zapłaci na koniec miesiąca, a potem trzykrotnie w ostatniej chwili przekładał termin przelewu pieniędzy, tłumacząc się problemami z kontem bankowym. 20.3.2007 r. Z. wystąpił na drogę sądową w celu odzyskania wierzytelności. X podniósł zarzut przedawnienia roszczenia (jest on dwuletni przy sprzedaży w ramach przedsiębiorstwa). Z. twierdzi, że mimo iż upłynął termin przedawnienia, to ze względu na wcześniejsze zachowanie X podniesienie przez niego zarzutu przedawnienia powinno być uznane za sprzeczne z zasadami współżycia społecznego. Czy ma rację?
Jaki wpływ na rozstrzygnięcie ma sposób, w jaki X i Y prowadzili rozmowy co do przełożenia terminu płatności?