Kazus: Testament ustny

Tomasz D. doznal 14.07.2009 na ulicy zawalu serca. Podczas czynności ratunkowych prowadzonych przez ratownika i lekarza wyszeptał iz pragnie by jego majątek otrzymala tylko żona z pominięciem jego rodziców (małżonkowie nie mieli dzieci). Tomasz D. zmarł 3 dni później. Podczas postępowania o stwierdzenie nabycia spadku na rozprawę w dn.12.07.2010 stawił się tylko lekarz który zeznał na okoliczność treści ustnego testamentu Tomasza D. Ratownik nie stawił się albowiem, jak wynika z adnotacji poczty na zwrotnym potwierdzeniu odbioru, wyjechał za granicę i nie wiadomo gdzie przebywa. Jednocześnie do sądu stawiły sie trzy panie, które twierdzą iż byly na ulicy podczas czynności ratunkowych udzielanych Tomaszowi D. jedna z nich nawet wezwała pogotowie. Słyszały rownież wszystko co mówił Tomasz D. Czy w tej sytuacji testament ustny Tomasza D. będzie mógl być podstawą dla stwierdzenia nabycia spadku po nim?

Related Articles

Komentarze

blackberry
0
blackberry
14 years ago
Klasyczny przykład ustnego testamentu szczególnego uregulowanego w art. 952 KC. Istniała bowiem obawa rychłej śmierci spadkodawcy (zawał serca), która to uniemożliwiła zachowanie zwykłej formy testamentu. Jednak według przepisów KC spadkodawca powinien oświadczyć swoją wolę ustnie przy jednoczesnej obecności CO NAJMNIEJ 3 ŚWIADKÓW, a z treści wynika, że świadkami na pewno byli lekarz i ratownik medyczny. Można jednak przyjąć, że kobieta, która wezwała pogotowie i której tożsamość zapewne została sprawdzona przez dyspozytora odbierającego zgłoszenie, była również obecna na miejscu zdarzenia i tym samym mogła słyszeć oświadczenie ostatniej woli spadkodawcy. Potraktujmy ją więc jako trzeciego świadka szczególnego testamentu ustnego. Pozostaje zatem kwestia stwierdzenia treści testamentu ustnego. Art. 952 paragraf 2 mówi o możliwości stwierdzenia treści testamentu w ten sposób, że jeden ze świadków albo osoba trzecia spisze oświadczenie spadkodawcy z podaniem miejsca i daty jego złożenia, a pismo to podpisze spadkodawca i dwaj świadkowie albo wszyscy świadkowie. Termin na takowe stwierdzenie treści testamentu wynosi rok od złożenia oświadczenia woli przez spadkodawcę (czyli w podanym przykładzie upływa 14.07.2010). Niestety o takiej formie stwierdzenia treści testamentu ustnego kazus nie wspomina, więc zakładamy, że nie miała miejsca. Idąc dalej mamy paragraf 3, który przewiduje powyższą sytuację i mówi, że można stwierdzić treść testamentu ustnego przez zgodne zeznania świadków złożone przed sądem. Tak też właśnie było w przytoczonym kazusie. Podczas stwierdzenia nabycia spadku zeznanie złożył lekarz, ratownika nie było w kraju i nie było wiadomo gdzie przebywa, co możemy uznać za trudne do przezwyciężenia przeszkody, czyli sąd może poprzestać na zgodnych zeznaniach dwóch z trzech świadków. Drugim świadkiem składającym zeznania przed sądem była kobieta, która zadzwoniła po pogotowie. Mamy więc dwóch świadków i zgodne zeznania. Dotychczas wszystko jest zgodnie z prawem. Jadnak w paragrafie 3 mamy jeszcze termin w którym najpóźniej można potwierdzić treść testamentu przed sądem i wynosi on 6 miesięcy od dnia otwarcia spadku, czyli dnia śmierci spadkodawcy (tj. 17.07.2009r.) w tym kontekście 6 miesięcy upływa 17.01.2010 r., a postępowanie przed sądem i zeznania świadków miały miejsce 12.07.2010 r., czyli o 6 miesięcy za późno. W tym wypadku testament ustny jest nieważny i będzie miało miejsce dziedziczenie ustawowe.

Można rozważyć jeszcze sytuację, czy możliwe byłoby potwierdzenie treści testamentu zgodnie z paragrafem 2. Ponieważ rok od oświadczenia woli spadkodawcy upływa 14.07.2010r. to do upływu terminu pozostają jeszcze dwa dni. Jeden ze świadków albo osoba trzecia musiałaby spisac treść oświadczenia woli spadkodawcy i (ponieważ podpisu spadkodawcy siłą rzeczy nie uzyskamy) wszyscy trzej świadkowie musieliby podpisać dokument. Co w związku z tym że nie ma ratownika medycznego i nie można do niego dotrzeć? Należałoby rozważyć, czy jako trzeciego świadka (obok lekarza i pani dzwoniącej po karetkę) mogłaby się podpisać jeszcze jedna z dwóch pozostałych pań, które stawiły się do sądu i potwierdziły treść oświadczenia woli spadkodawcy jako obecne na miejscu zdarzenia i słyszące oświadczenie spadkodawcy. Jeżeli tak (a moim zdaniem nie ma przeszkód) testament byłby ważny i dziedziczyłby tylko małżonek. Taki luźny pomysł:) Proszę o zgłaszanie zdań odrębnych, jeśli ktoś takowe ma:)
Like Like

Nie masz uprawnień, aby dodawać komentarze. Zaloguj się aby móc komentować.