Kazus: Ojciec wysłał syna do sklepu, a zwrot pieniędzy

Ojciec wysłał swego 11-letniego syna do sklepu, aby kupił ziemniaki, jogust oraz „Gazetę Polską”. Za zakupy dał mu też 12 zł.  Po drodze do sklepu syn zapomniał co powiedział mu ojciec, i kupił paczkę cukierków oraz „Gazetę Wyborczą”. Kiedy ojciec zobaczył, co kupił syn, zażądał, aby sklep zwrócił mu pieniądze, powołując się na to, że jego syn nie miał pełnej zdolności do czynności prawnych i umowa jest nieważna. Czy ojciec ma rację?

Czy rozstrzygnięcie sprawy byłoby inne, gdyby już po wystawieniu rachunku właściciel sklepu zauważył, że Y nie wystarczy pieniędzy na zakup paczki cukierków i gazety, toteż „odłożył” dla niego te przedmioty przy kasie i kazał mu przyjść później z brakującą sumą?

Related Articles

Nie masz uprawnień, aby dodawać komentarze. Zaloguj się aby móc komentować.