Kazus: Rezygnacja ze zobowiązania

Firma X zamówiła w firmie Y produkt. Na maila do firmy X została przesłana wadomość dotycząca specyfikacji zamówienia tj. termin realizacji zamównienia 3-4 tygodnie, wpłata zaliczki 33% wartości (15 000zł). Zaliczka wpłacona była na konto bankowe firmy Y po otrzymaniu faktury Pro-Forma. Zakupowany przedmiot był ściśle powiązany z całą intestycją i pod termin realizacji w/w przedmiotu realizowane były inne zakupy. Zostały wpłacone zadatki na łączną sumę 30 000 zł. Po 6 tygodniach firma X dowiedziała się telefonicznie od firmy Y, że zamównienie nie będzie zrealizowane i zostanie dokonany zwrot zaliczki z odsetkami ustawowymi. Firma Y jeszcze 3 dni przed rezygnacją ze zobowiązania zapewniała że towar dojdzie do firmy X

Czy firma Y odpowiada za poniesione przez firmę X straty np. wpłacone innym kontrachentom  zadatki które przepadną ponieważ realizacja inwestycji bez produktu firmy Y jest niemożliwa.

Related Articles

Komentarze

Anna
0
Anna
14 years ago
Chciałam tylko zwrócić uwagę, że firma X wpłaciła na rzecz firmy Y nie zadatek a zaliczkę w wysokości 33%, więc nie mogłaby żądać kwoty dwukrotnie wyżej :-) , a poza tym wszystko pięknie i logicznie opisane :lol:
Like Like
blackberry
0
blackberry
14 years ago
Zadatek dany przez jedną ze stron ma na celu umocnienie zobowiązania i jest instrumentem prawnym, który zwiększa prawdopodobieństwo jego wykonania. W podanym stanie faktycznym firma X może żądać więc na podstawie art. 394 KC dwukrotnej wartości uiszczonego zadatku, jako że firma Y nie wykonała umowy. Przy realizacji tego prawa nie ma znaczenia, czy firma X rzeczywiście poniosła szkodę na skutek działania lub zaniechania firmy Y. 33% ze 15 000 to 5 000 (tyle właśnie wyniósł zadatek) żądanie firmy X powinno więc opiewać na kwotę 10 000zł. Należy się jednak zastanowić, czy skorzystanie z tego prawa będzie dla firmy X najkorzystniejszym rozwiązaniem. Poniosła ona bowiem straty (poprzez wpłacenie zadatków przy realizacji innych zakupów potrzebnych do planowanego przedsięwzięcia) w wysokości 30 000zł. Stratą jest bowiem to, co z majątku wyszło, a co pozostałoby w nim, gdyby nie doszło do zdarzenia powodującego szkodę (wyrok SN, sygn. I CK 51/2002) . Z racji tego, że planowana inwestycja bez produktów firmy Y jest niemożliwa, to zadatki dane na inne zakupy (które przy realizacji inwestycji byłyby oddane lub zaliczone na poczet wpłaty za inne potrzebne produkty) najprawdopodobniej przepadną również na podstawie art. 394 KC, bo firma X nie wykona zobowiązań z tych tytułów skoro inne produkty nie są jej potrzebne.
Ponadto można się zastanawiać, czy będą w tym przypadku wchodziły w grę również utracone korzyści jako element szkody (art. 361 paragraf 2 KC). Utracone korzyści to wszystko to, co nie weszło do majątku poszkodowanego, a co weszłoby, gdyby mu szkody nie wyrządzono. Powinno być jednak udowodnione tak duże prawdopodobieństwo osiągnięcia korzyści majątkowej przez poszkodowanego, że rozsądnie rzecz oceniając można stwierdzić, iż poszkodowany na pewno uzyskałby korzyść, gdyby nie wystąpiło zdarzenie będące źródłem szkody. Niezależnie od uznania utraconych korzyści i ich wysokości, sama strata trzykrotnie przewyższa wartość podwójnego zadatku, którego firma X może się domagać od firmy Y. Dlatego moim zdaniem firma X zamiast skorzystania z art. 394 KC powinna raczej żądać od firmy Y odszkodowania na podstawie art. 471 KC za niewykonanie zobowiązania. Nie zachodzi tu bowiem przypadek, w którym niewykonanie zobowiązania jest następstwem okoliczności, za które dłużnik (firma X) odpowiedzialności nie ponosi. Można w tym miejscu dodać, że ciężar dowodowy ewentualnego wykazania istnienia takich okoliczności celem wyłączenia odpowiedzialności firmy X ciąży z mocy ustawy na firmie X (poprzez ustanowienie przez ustawodawcę domniemania, że dłużnik ponosi odpowiedzialność za niewykonanie zobowiązania - art.471 paragraf 1). Powyższe okoliczności będące podstawą odszkodowania mieszczą się w granicach związku przyczynowego (art. 361 paragraf 2 KC), ponieważ są normalnym następstwami działania firmy X, z którego wyniknęła szkoda.
Niektórzy przedstawiciele doktryny twierdzą, że zastrzeżenie w umowie zadatku wyłącza możliwość dochodzenia odszkodowania na zasadach ogólnych. Sprawę ostatecznie przesądził SN wzrokiem o sygn. III CZP 39/2009, w którym stwierdził, że mimo zastrzeżęnia w umowie zadatku strona może, w przypadku gdy nie odstąpiła od umowy, żądać jej wykonania i dochodzić odszkodowania za jego niewykonanie lub nienależyte wykonanie, którego wysokość nie jest ograniczona do wysokości zadatku.
W podanym przykładzie tak właśnie powinna postąpić firma X. Należy jeszcze dodać, że firma Y nie może zwolnić się z zobowiązania poprzez zwrot sumy otrzymanego zadatku nawet z naliczonymi ustawowymi odsetkami.
Like Like

Nie masz uprawnień, aby dodawać komentarze. Zaloguj się aby móc komentować.