Bogdan zawarł z Grażyną umowę na mocy, której zobowiązał się do napisania historii rodu Grażyny i przekazania jej 1.06.2013. Grażyna była zobowiązana do zapłaty wynagrodzenia (500zł) oraz dostarczenia Bogdanowi pisemnie informacji o rodzinie oraz niezbędnej literatury. Umowa przewidywała, że jeśli któraś ze stron wypowie umowę będzie zobowiązania do zapłaty drugiej stronie 1000 zł. Strony nie ustaliły momentu zapłaty ceny i Bogdan domaga się zapłaty zaliczki (200 zł) już w chwili dostarczenia przez Grażynę literatury. Grażyna zapłaciła zaliczkę. Mieszkanie Bogdana zostało zalane o czym natychmiast poinformował on Grażynę, mówiąc, że nie może napisać historii bo zostały zalane książki i informacje, które otrzymał od Grażyny i zwrócił jej uwagę na konieczność dostarczenia nowych. Grażyna nie dostarczyła ich i domaga się zwrotu ekwiwalentu pieniężnego za książki, zaliczki, wypowiedziała również umowę. Bogdan oświadczył, że nie zamierza płacić za książki Grażyny gdyż nie ponosi winy za zalanie mieszkania oraz, że nie zwróci zaliczki, ponieważ traktuje ją jako odpłatność za to, że zastanawiał się nad losem jej rodziny i kupił ryzę papieru do drukarki, domaga się ponadto 1000 zł od Grażyny. Kto ma racje? Jaka umowę zawarły strony? Czy Grażyna musiała płacić zaliczkę? Kto ponosi odpowiedzialność za zalane książki? Czy Bogdan jest zobowiązany do zwrotu zaliczki? Czy Grażyna jest zobowiązana do zapłaty 1000 zł?