Jam i Stefan, będący przedsiębiorcami, zawarli umowę sprzedaży monitorów. Jan miał zapłacić Stefanowi cenę 10.3.2005 r. Kiedy w styczniu 2007 r. S zażądał od niego pieniędzy, J zwodził go, twierdząc, że zapłaci na koniec miesiąca, a potem trzykrotnie w ostatniej chwili przekładał termin przelewu pieniędzy, tłumacząc się problemami z kontem bankowym. 20.3.2007 r. S. wystąpił na drogę sądową w celu odzyskania wierzytelności. J podniósł zarzut przedawnienia roszczenia (por. art. 554 KC). S twierdzi, że mimo iż upłynął termin przedawnienia, to ze względu na wcześniejsze zachowanie J podniesienie przez niego zarzutu przedawnienia powinno być uznane za sprzeczne z zasadami współżycia społecznego. Czy ma rację?
Czy rozstrzygnięcie sądu byłoby inne, gdyby w tym stanie faktycznym Stefan zwrócił się do Jana z żądaniem zapłaty w kwietniu 2007 r., a ten przez swoje działania doprowadził do tego, że wystąpił przeciwko niemu z powództwem dopiero w lipcu 2007 r.?