Stan faktyczny: W Australii mieszka syn polaka ze swoją żoną. Ojciec mieszka w Polsce – w Poznaniu. 2 września o 1.20 w nocy ojciec dostaje telefon od synowej, że przed chwilą w wypadku samochodowym zginął jego syn. Efekt tego jest taki, że 20 min po tej informacji ojciec umiera na zawał. W Australii sporządzają akt zgonu syna, a w Polsce akt zgonu ojca. Rzecz polega na tym, że ze względu na różnice czasowe akt zgonu ojca to 2 września 2000 r. a akt zgonu syna to 3 września 2000 r. Kto po kim dziedziczy?
Komentarze