Fryderyk S. wracając w nocy do domu usłyszał, iż podązający za nim dwaj mężczyźni głośno zastanawiają się, czy może on mieć przy sobie pieniądze. W celu zapobieżenia napadowi Fryderyk S. odwrócił się gwałtownie i uderzył mężczyzn kilkakrotnie siatką z zakupami, wskutek czego obydwaj odnieśli obrażenia ciała na czas poniżej siedmiu dni. Podczas wyjaśniania incydentu na policji Fryderyk S. wskazywał, iż działał w obronie koniecznej.
Czy Fryderyk S. ma rację i czy poniesie odpowiedzialność karną?