Przepraszam za pomyłkę kazus miał trafić do kategorii prawo cywilne.
Powódka lat 21.
Wpłynął pozew przeciwko Skrabowi Państwa (instytut matki i dziecka) o zasądzenie odszkodowania i zadośćuczynienia 300 000 PLN zasądzenie renty tymczasowej 300 zł/miesiąc przez okres 24 miesięcy. Przebywała w instytucie przy ul. Kasprzaka gdzie poddała się operacji usunięcia guza pod kolanem prawej nogi. Po operacji przyjmowała antybiotyki oraz przez dwa tygodnie miała zmieniane opatrunki. Po odstawieniu antybiotyków po upływie miesiąca zaczęła gorączkować. Wykonano badania, które wykazały w jej organizmie obecność gronkowca złocistego. Zaaplikowano kolejne antybiotyki ale gronkowiec rozrósł się na kolejną częśc nogi. Po dwóch miesiącach kobieta nie mogła już chodzić. Dowodem kluczowym była dokumentacja medyczna z przebiegu leczenia. Pacjentka jest przekonana, że wirusem zakaziła się w szpitalu. Zażądała 300 000 PLN bezpośrednio od instytutu, ale nie dostała. Była rozprawa, biegły wydał opinie, że nie można wykluczyć, że w trakcie pobytu w szpitalu w szczególności w fazie pooperacyjnej przy zmianie opatrunku doszło do zakażenia. Nie można jednak wykluczyć, że wirus został zainfekowany gdzie indziej. Określił prawdopodobieństwo 50/50. Sąd okręgowy oddalił powództwo stwierdzając w uzasadnieniu, że nie uprawdopodobniono w wysokim stopniu faktu, że do zakażenia doszło w szpitalu.
Komentarze