Ignacy M. prowadził sieć kantorów wymiany walut w N.
W styczniu 2014 r. odwiedził go Tadeusz G. – właściciel konkurencyjnej sieci. Zaproponował Ignacemu M., by ten odsprzedał mu swoje kantory. Spotkał się jednak ze stanowczą odmową. W lutym i marcu Tadeusz G. jeszcze trzykrotnie ponawiał swą propozycję. Bezskutecznie.
12.05.2014 r., w trakcie naprawy samochodu Ignacego M., mechanik samochodowy odkrył „dziwne urządzenie” przytwierdzone do podwozia. Był to ładunek wybuchowy, zdolny rozerwać auto.
Sprawca spodziewał się, że eksplozja nastąpi w momencie uruchamiania silnika. Na szczęście ładunek był niewłaściwie zainstalowany. Do wybuchu nie mogło dojść, ponieważ sprawca podłączył go do dwóch przewodów prądowych (tego samego bieguna). Jak ustalono, ładunek podłożył Tadeusz G., który w trakcie prowadzonego postępowania wyjaśnił, iż spodziewał się, że winą za śmierć Ignacego M. zostanie obarczona mafia rosyjska, w interesy z którą Ignacy M. był zamieszany.
Proszę dokonać kwalifikacji prawnej zachowania Tadeusza G. (znamiona jakich przepisów wyczerpał on swoim zachowaniem). Do jakiego przestępstwa zmierzał swym zachowaniem Tadeusz G.? Na której z form stadialnych popełnienia czynu zabronionego zakończyło się jego zachowanie? Proszę uzasadnić swoją odpowiedź.
Komentarze