Robert Z. przeżywał załamanie psychiczne spowodowane stratą pracy i niewłaściwym ulokowaniem pieniędzy. Nie widział sensu życia i wielokrotnie zapowiadał, że popełni samobójstwo. Jego żona Anna Z. starała się namówić go na wizytę u lekarza, ale Robert Z. odmawiał. Od czasu jednak gdy zauważyła, że zakupił broń starała się pilnować go na każdym kroku. Poprosiła nawet swoją teściową o pomoc. Pewnego dnia, porządkując papiery, Anna znalazła leżącą niedaleko biurka męża na podłodze kartkę, która ku jej przerażeniu okazała się brudnopisem listu, w którym mąż wyjaśnia przyczyny planowanego samobójstwa. Pokazała list sprzątającej razem z nią teściowej i szybko poszła szukać Roberta Z. Zastała go w kuchni, patrzącego przez okno i równocześnie mierzącego do siebie z pistoletu. Głośno krzyknęła i podbiegła błyskawicznie do niego, podbijając mu rękę, w której trzymał pistolet; w tym samym momencie, gdy ten z niego wystrzelił. Wystrzelona z pistoletu kula trafiła wchodzącą za Anna drugimi bocznymi drzwiami do kuchni matkę Roberta. Ta zginęła na miejscu. Okazało się, że teściowa rzuciwszy tylko okiem na list pobiegła za synową, która w zaaferowaniu tego nie zauważyła. Oceń odpowiedzialność Roberta Z. i Anny Z.
Komentarze
W przypadku Roberta wykluczalbym wlasnie wine. Nie mam poki co pomyslu na odpowiedzialnosc Anny