Kazus: Obrona konieczna (?) - zapobiegawczo

Fryderyk S. wracając w nocy do domu uslyszal, iz podazajacy z nim dwaj mezczyzni glosno zastanawiaja sie, czy moze on miec przy sobie pieniadze.W celu zapobiezenia napadowi Fryderyk S. odwrocil sie  gwaltownie  i uderzyl mezczyzn kilkakrotnie siatka z zakupami, wskutek czego obydwaj odniesli obrazenia ciala na czas ponizej 7 dni.Podczas wyjasnienia incydentu na policji Fryderyk S. wskazywal iz dzialal w obronie konicznej.....



Czy Fryderyk S., ma racje? i czy poniesie odpowiedzialanosc karna za swoj czyn??

Related Articles

Komentarze

damian.w
0
damian.w
11 years ago
Mężczyźni, którzy podążali za Fryderykiem tak naprawdę sami sobie zawinili. Choć obydwaj nie dali mu bezpośredniego powodu do ataku, sprowokowali go w sposób pośredni i dopuszczali do siebie możliwość ataku na Fryderyka celem odebrania mu pieniędzy o których mówili. Atak więc był realny i mógł bezpośrednio godzić w jego dobro jakim jest zdrowie czy życie, gdyby Fryderyk nie zgodził się oddać portfela dobrowolnie. Atak również był bezprawny bowiem, gdyby mężczyźni zaatakowali Fryderyka, wówczas ukradli by mu portfel, nie mając podstawy prawnej niniejszego ataku. więc logicznym wnioskiem jest ten, że Fryderyk działał w obronie koniecznej.

Przepis KK mówi wyraźnie , że " Nie popełnia przestępstwa ten, kto odpiera bezprawny, bezpośredni i realny zamach na jakiekolwiek dobro prawem chronione." Życie czy zdrowie takim dobrem jest więc Fryderyk miał prawo działać w taki sposób, a sąd powinien tą okoliczność uznać na jego korzyść i nie skazywać go. Nie możemy tutaj mówić o przekroczeniu granic obrony koniecznej, gdyż atak był realny i istniała uzasadniona obawa, że zostanie on przeprowadzony.
Like Like

Nie masz uprawnień, aby dodawać komentarze. Zaloguj się aby móc komentować.