Fryderyk S. wracając w nocy do domu uslyszal, iz podazajacy z nim dwaj mezczyzni glosno zastanawiaja sie, czy moze on miec przy sobie pieniadze.W celu zapobiezenia napadowi Fryderyk S. odwrocil sie gwaltownie i uderzyl mezczyzn kilkakrotnie siatka z zakupami, wskutek czego obydwaj odniesli obrazenia ciala na czas ponizej 7 dni.Podczas wyjasnienia incydentu na policji Fryderyk S. wskazywal iz dzialal w obronie konicznej.....
Czy Fryderyk S., ma racje? i czy poniesie odpowiedzialanosc karna za swoj czyn??
Komentarze
Przepis KK mówi wyraźnie , że " Nie popełnia przestępstwa ten, kto odpiera bezprawny, bezpośredni i realny zamach na jakiekolwiek dobro prawem chronione." Życie czy zdrowie takim dobrem jest więc Fryderyk miał prawo działać w taki sposób, a sąd powinien tą okoliczność uznać na jego korzyść i nie skazywać go. Nie możemy tutaj mówić o przekroczeniu granic obrony koniecznej, gdyż atak był realny i istniała uzasadniona obawa, że zostanie on przeprowadzony.