Kwintus, wiedząc, że wedle prognoz lekarskich jego niewolnik umrze w najbliższym czasie, postanowił niezwłocznie go sprzedać. Zachwalając zalety niewolnika (znajomość greki, umiejętności pedagogiczne), przekonał Juliusa do nabycia go za niebagatelną sumę. Niewolnik rozpoczął nauczanie dzieci Juliusa, jednak po miesiącu osłabł, trapiony tajemniczą chorobą. Wezwany lekarz stwierdził, że może tylko podtrzymać rozpoznanie podane przed dwoma miesiącami Kwintusowi oraz dodał, że nie znajduje żadnego leku, który może uratować niewolnika. Julius poczuł, że stracił przyjaciela.
Oceń czy stracił też pieniądze.
Sextus, Aulus oraz Gaius prowadzili razem przynoszącą znaczne dochody gospodę w dzielnicy portowej. Sextus zmarł a jego spadkobiercą został syn Lexus. Lexsus chciał wzorem ojca zostać wspólnikiem w spółce prowadzącej gospodę.
1. Czy Lexus dziedziczy po ojcu udział w spółce?
2. Czy Lexus może rządać przyjęcia do spółki?
3. Jakie inne środki prawne przysługują Lexsusowi do pozostałych właściecieli?
I. Klaudius wyzwolił w Rzymie niewolnika Druzusa na drodze manumissio vindicta. Następnie ustanowił na rzecz Druzusa ususfructus. Przedmiotem tej służebności osobistej był majątek ziemski (pola, winnice, budynki mieszkalne i gospodarcze). Majątek był wcześniej obciążony zastawem umownym w wysokości 350 aureusów na rzecz właściciela sąsiedniego majątku. Klaudius w ramach ususfructus dał swojemu wyzwoleńcowi dodatkowo kwotę 400 aureusów.
Druzus zaczął korzystać ze swego prawa użytkowania. Między innymi sprzedał zboże i soczewicę „na pniu” (zbiorów mieli dokonać sami nabywcy). Zebrał winogrona i sprzedał je, a za uzyskane pieniądze zakupił dwu niewolników. Wynajął rodzinie Numidyjczyków mieszkanie w budynkach gospodarczych. Pożyczył sąsiadowi (zastawnikowi) 100 aureusów, a dalsze 100 jednemu z synów swojego patrona (którego ten wyzwolił spod swojej władzy, ale jednocześnie wydziedziczył z powodu intryg przeciw ojcu, o czym Druzus wiedział). W obu wypadkach zastrzegł sobie odsetki, które były mu jednak wypłacane tylko przez zastawnika.
Po kilku latach, w czasie których Klaudius przebywał w nowej stolicy Konstantyna Wielkiego (późniejszym Konstantynopolu), sąsiad zastawnik zażądał od Druzusa spłaty 350 aureusów. W przeciwnym razie zamierzał przystąpić do realizacji prawa zastawu, wchodząc najpierw w posiadanie majątku, na którym Druzus miał użytkowanie, a potem sprzedając go.
Druzus zapłacił 200 aureusów, bo tylko tyle miał w gotówce, i zażądał od sąsiada, żeby zaliczył na spłatę pożyczkę 100 aureusów, na co uzyskał zgodę. Co do pozostałych 50 aureusów zaproponował sąsiadowi przeniesienie na niego części prawa użytkowania (do określonych pól) do czasu uzyskania z nich dochodu w tej wysokości. Sąsiad wolał zakup części nieruchomości, przy czym gotów był zapłacić nadwyżkę wartości. Ostatecznie uzgodniono jednak, że Druzus ustanowi na rzecz gruntu sąsiada służebność wydobywania wapienia na części nieruchomości w użytkowaniu.
Gdy w następnym roku Klaudius wrócił do Rzymu, zorientował się, że Druzus nie świadczy przyrzeczonych przy wyzwoleniu usług na rzecz pana (które mieli otrzymywać pod jego nieobecność synowie), a w dodatku negatywnie wypowiada się publicznie o swoim patronie i jego rodzinie. Odwołał więc jego wyzwolenie.
Oceń pojawiające się w kazusie kwestie prawne (w zakresie prawa rzeczowego, osobowego i czynności prawnych), wynikające z korzystania przez Druzusa z użytkowania, decyzji podjętych w związku z realizacją zastawu, a ostatecznie konsekwencje ewentualnej utraty przez niego wolności.
Czy w ich ocenie prawnej nastąpi zmiana, jeżeli Klaudiusz wyzwoliłby Druzusa poprzez manumissio inter amicos?
II. Obywatelowi rzymskiemu Petroniusowi skradziono niewolnika Stichusa, którego kupił trzy miesiące wcześniej od swojego przyjaciela Serviusa. Stichus był w rodzinie Serviusa od urodzenia, natomiast sama sprzedaż dokonana była nieformalnie. Po dwu miesiącach Servius poinformował Petroniusa, że przypadkowo spostrzegł niewolnika na forum w orszaku byłego konsula Septimiusa. Servius był zaprzysięgłym wrogiem Septimiusa i jego stronnictwa politycznego. Petronius wysłał na forum swoich niewolników, którzy pochwycili Stichusa i przyprowadzili do domu. Na następny dzień Petronius dowiedział się, że pretor na wniosek Septimiusa wydał interdykt. Zgodnie z jego treścią Stichus miał wrócić do Septimiusa. Septimius zaczął się zastanawiać, czy nakaz wydania niewolnika Septimiusowi jest zgodny z treścią edyktu pretorskiego. Miał co do tego wątpliwości. Później rozważał, jakie środki prawne będą mu przysługiwały dla odzyskania Stichusa, jeśli wyda go teraz Septimiusowi. W końcu postanowił porozumieć się z Septimiusem i udał się do jego domu. Tam dowiedział się, że Septimius kupił Stichusa u handlarza niewolników i że dokonał tego w formie mancypacji. Petronius poinformował Septimiusa o rzeczywistych okolicznościach sprawy. Mimo tego Septimius nie chciał wydać niewolnika, podkreślając, że zapłacił za niego i ma tytuł prawny, a także, że kupował w dobrej wierze.
Po ich rozważeniu Petronius, który nie chciał prowadzić procesu z wpływowym przeciwnikiem, zaproponował, że odstąpi byłemu konsulowi swoje prawa do Stichusa za niewielką opłatą. Septimius, dostrzegając w tym pewną korzyść, zgodził się na to, zapowiadając przy okazji, że wytoczy proces nieuczciwemu sprzedawcy.
Niezadowolony był tylko Servius. Gdy dowiedział się o wyniku pertraktacji, postanowił wystąpić przeciw Septimiusowi z rei vindicatio.
Co wynikało z tych działań i czynności prawnych i jak to się wszystko skończyło?
Klaudius wyzwolił w Rzymie niewolnika Druzusa na drodze manumissio vindicta. Następnie ustanowił na rzecz Druzusa ususfructus.
. Przedmiotem tej służebności osobistej był majątek ziemski (pola, winnice, budynki mieszkalne i gospodarcze). Majątek był wcześniej obciążony zastawem umownym w wysokości 350 aureusów na rzecz właściciela sąsiedniego majątku. Klaudius w ramach ususfructus dał swojemu wyzwoleńcowi dodatkowo kwotę 400 aureusów.
Druzus zaczął korzystać ze swego prawa użytkowania. Między innymi sprzedał zboże i soczewicę „na pniu” (zbiorów mieli dokonać sami nabywcy). Zebrał winogrona i sprzedał je, a za uzyskane pieniądze zakupił dwu niewolników. Wynajął rodzinie Numidyjczyków mieszkanie w budynkach gospodarczych. Pożyczył sąsiadowi (zastawnikowi) 100 aureusów, a dalsze 100 jednemu z synów swojego patrona (którego ten wyzwolił spod swojej władzy, ale jednocześnie wydziedziczył z powodu intryg przeciw ojcu, o czym Druzus wiedział). W obu wypadkach zastrzegł sobie odsetki, które były mu jednak wypłacane tylko przez zastawnika.
Po kilku latach, w czasie których Klaudius przebywał w nowej stolicy Konstantyna Wielkiego (późniejszym Konstantynopolu), sąsiad zastawnik zażądał od Druzusa spłaty 350 aureusów. W przeciwnym razie zamierzał przystąpić do realizacji prawa zastawu, wchodząc najpierw w posiadanie majątku, na którym Druzus miał użytkowanie, a potem sprzedając go.
Druzus zapłacił 200 aureusów, bo tylko tyle miał w gotówce, i zażądał od sąsiada, żeby zaliczył na spłatę pożyczkę 100 aureusów, na co uzyskał zgodę. Co do pozostałych 50 aureusów zaproponował sąsiadowi przeniesienie na niego części prawa użytkowania (do określonych pól) do czasu uzyskania z nich dochodu w tej wysokości. Sąsiad wolał zakup części nieruchomości, przy czym gotów był zapłacić nadwyżkę wartości. Ostatecznie uzgodniono jednak, że Druzus ustanowi na rzecz gruntu sąsiada służebność wydobywania wapienia na części nieruchomości w użytkowaniu.
Gdy w następnym roku Klaudius wrócił do Rzymu, zorientował się, że Druzus nie świadczy przyrzeczonych przy wyzwoleniu usług na rzecz pana (które mieli otrzymywać pod jego nieobecność synowie), a w dodatku negatywnie wypowiada się publicznie o swoim patronie i jego rodzinie. Odwołał więc jego wyzwolenie.
Oceń pojawiające się w kazusie kwestie prawne (w zakresie prawa rzeczowego, osobowego i czynności prawnych), wynikające z korzystania przez Druzusa z użytkowania, decyzji podjętych w związku z realizacją zastawu, a ostatecznie konsekwencje ewentualnej utraty przez niego wolności.
Czy w ich ocenie prawnej nastąpi zmiana, jeżeli Klaudiusz wyzwoliłby Druzusa poprzez manumissio inter amicos?
Za czasów cesarza Trajana Marcus był bogatym obywatelem rzymskim w podeszłym wieku. Żył samotnie. Z rodziny pozostał mu tylko lekko chory psychicznie bratanek Sextus, nad którym sprawował kuratelę. Świetnie zapowiadający się drugi bratanek Quintus był w młodości nadzieją rodu, ale przed 25 laty dostał się do niewoli u Partów i ślad po nim zaginął. Ich ojciec, który zmarł kilka lat po tym wydarzeniu, a potem sam Marcus, wielokrotnie podejmowali poszukiwania celem wykupienia go z niewoli, ale wszystkie zakończyły się niepowodzeniem.
Niespodziewanie zjawił się w jego domu zabiedzony i sterany życiem człowiek, który oświadczył, że jest Quintusem. Wedle jego słów został przez Partów sprzedany kupcom z Arabii Felix, następnie przenosił się z kolejnymi właścicielami z miejsca na miejsce, aż w końcu udało mu się uciec do Armenii, która była wówczas rzymską prowincją. Po wielu miesiącach wędrówki udało mu się dotrzeć do Rzymu i szczęśliwy odnalazł stryja przy życiu.
Stryj przyjął go nieufnie, gdyż przybysz nie był zbyt podobny do bratanka, jakim pamiętał go z dawnych lat. Późniejsze rozmowy, opowieści o czasach młodości, wspomnienia pełne prawdziwych szczegółów, których nie mógł znać obcy, przekonały go jednak, że jest to rzeczywiście Quintus. Przyjął go więc pod swój dach, w testamencie uczynił jedynym spadkobiercą, a potem umarł.
Quintus objął już spadek, gdy nagle w Rzymie gruchnęła wieść, że jest on w rzeczywistości niewolnikiem. Twierdził tak Poliarch, sam niewolnik, który uciekł z niewoli z prawdziwym Quintusem i z udającym później Quintusa Pertinaksem. Prawdziwy Quintus zmarł w drodze kilkadziesiąt mil przed Rzymem. Pertinaks wedle słów Poliarcha należał do przyjaciela Quintusa i wraz z nim oraz Quintusem dostał się przed laty do niewoli partyjskiej. Jego właściciel miał jeszcze żyć gdzieś na terenie państwa Partów. W Rzymie pozostali natomiast jego synowie. Poliarch oświadczył, że Quintus miał w Arabii dzieci ze związku z niewolnicą, które zamierzał sprowadzić do Rzymu.
Na wieść o tym wszystkim Sextus wystąpił do pretora o udzielenie mu hereditatis petitio (skarga o wydanie spadku spadkobiercy według prawa cywilnego).
W toku postępowania (jakiego?) okazało się, że Poliarch mówił prawdę. Co stanie się ze spadkiem po Marcusie? Oceń ważność testamentu. Jaki będzie status i jak potoczą się losy Pertinaksa i dzieci Quintusa (jeśli ktoś je wykupi i sprowadzi di Rzymu)? Co czeka Sekstusa?