K. Wieczorek, D. Paluch, B. Nowak, A. Kot, W. Latowska, B. Jarecka, P. Wilk oraz
A. Kowalski utworzyli spółkę partnerską tłumaczy przysięgłych. Pan P. Wilk obawiał
się, że przy tak dużej liczbie partnerów może dochodzić do nieporozumień w związku
z prowadzeniem spraw spółki, dlatego też zaproponował pozostałym partnerom utworzenie zarządu składającego się z trzech osób, tj. prezesa i jego zastępcy oraz członka
zarządu. Zgodnie z jego propozycją, zarówno funkcję prezesa, jak i jego zastępcy miało
objąć dwóch partnerów, natomiast na stanowisko członka zarządu powinna zostać powołana
osoba niebędąca partnerem.
1. Czy może powstać spółka partnerska niejednorodna, tzn., kiedy nie wszyscy parntnerzy wykonują ten sam zawód?
2. Czy propozycja p. Wilka jest zgodna z prawem?
3. Kiedy dochodzi do powstania przedsiębiory w formie spółki partnerskiej
Komentarze