Funkcjonariusze policji Zygmunt N i Grzegorz T zostali wezwani na interwencję do awantury domowej w mieszkaniu należącym do rodziny D. Tadeusz D. w stanie nietrzeźwości wygrażał żonie Helenie D.
Ta obawiajac się męża zadzwoniła na policję. Po przybyciu na miejsce zdarzenia policjanci przystapili do interwencji. Na wyraźną prośbę żony, która domagała się zabrania męża do izby wytrzeźwień policjanci wezwali Tadeusza D. do tego , aby dobowolnie opuścił z nimi mieszkanie.
Tadeusz D. nie chciał o tym słyszeć i zaczął wyrażać policjantom, że jeżeli nie zostawią go w spokoju to ich pozabija. Gdy Zygmunt N i Grzegorz T. przystapili do wyprowadzenia Taduesza D. z mieszkania, ten zaczał stawiać opór i szarpać się z policjantami jednocześnie dalej im grożąc.
Po kilku minutach Tadeusz D. został wyprowadzony z domu,a następnie odwieziony do izby wytrzeźwień.
Oceń odpowiedzialność karną Tadeusza D.
Maciej F. od wielu lat żył w konflikcie ze swoją żoną – Jolantą F., która często się z nim awanturowała. Podczas tych awantur zarzucała mu ona, że jest nieudacznikiem, robiła mu wyrzuty o to, iż zbyt często spotyka się ze swoimi kolegami, zaś wieczorami, zamiast poświęcać jej czas, ogląda mecze piłkarskie, spożywając przy tym duże ilości napojów wyskokowych.
Maciej F. początkowo chciał się rozwieść z Jolantą F., lecz finalnie na wszczęcie postępowania rozwodowego się nie zdecydował, albowiem bał się, że rozwód zrujnuje go finansowo. Coraz trudniej przychodziło mu jednak przebywanie na co dzień pod jednym dachem ze swoją partnerką.
O kłopotach małżeńskich Macieja F. wiedział jego dobry znajomy Grzegorz K., którego brat – Adam K. - był zaprawionym w bojach multirecydywistą, parającym się wykonywaniem różnych, niekoniecznie legalnych, zleceń. Grzegorz K., chcąc ulżyć Maciejowi F. w cierpieniach, zaczął namawiać go, aby ten zaproponował Adamowi K. „drobną” opłatę w wysokości 10.000 zł za „zlikwidowanie problemu” w postaci Jolanty F. Maciej F. po chwili wahania doszedł do wniosku, że podjęcie takiego działania stanowi jedyne wyjście z drażniącej go na co dzień sytuacji. Przystał więc na namowę swego kolegi. Dlatego też Maciej F. skontaktował się telefonicznie z Adamem K., po czym złożył swemu rozmówcy ofertę na kwotę 10.000 zł za zabicie Jolanty F., która to propozycja została bez wahania przyjęta. Podczas tej rozmowy Adam K. wskazał, że Jolanta F. zostanie przez niego napadnięta w czasie, gdy będzie ona szła wraz ze swym mężem w niedzielę do kościoła na odbywającą się w południe niedzielną mszę świętą, po czym zostanie przez napastnika pozbawiona życia za pomocą noża. Kwota 10.000 zł została przekazana Adamowi K. osobiście przez Macieja F. jeszcze tego samego dnia.
W dniu 10 marca 2013 roku w niedzielę około godz. 12:00 Maciej F. oraz Jolanta F. wyszli z domu, kierując się w stronę kościoła na niedzielną mszę świętą. Niemniej jednak pomimo tego, że spacerowali oni już przez 20 minut i prawie dotarli do miejsca przeznaczenia, Maciej F. nie mógł nigdzie dostrzec Adama K. Pomyślał więc, że został on oszukany przez zleceniobiorcę, który wziął pieniądze, nie mając zamiaru wywiązania się z przyjętego przez siebie zobowiązania. Będąc zdenerwowanym na myśl o tym, że Adam K. go zawiódł, postanowił, że sam pozbędzie się problemu i „wymierzy sprawiedliwość” Jolancie F. za wszelkie zło, które mu ona dotychczas uczyniła. Zaczął więc bić ją pięściami po twarzy, po czym przewrócił i bez opamiętania kopał po całym ciele. W pewnym momencie, po zadaniu serii ciosów, Jolanta F. przestała oddychać (ku ogromnej radości Macieja F.). Wezwany na miejsce przez obserwatorów tego zdarzenia lekarz stwierdził zgon pokrzywdzonej.
Powołany w toku postępowania biegły z zakresu medycyny sądowej stwierdził, że bezpośrednią przyczyną śmierci Jolanty F. nie były obrażenia powstałe w wyniku ciosów zadawanych przez Macieja F., lecz zawał serca wywołany ukrytą niewydolnością serca, która to wada ujawniła się u pokrzywdzonej na skutek gwałtownych emocji powstałych w wyniku zaistniałej sytuacji.
W toku postępowania karnego okazało się, że Adam K. nie wykonał zlecenia zabójstwa Jolanty F. dlatego, że został w dniu 10 marca 2013 roku w godzinach wczesno porannych zatrzymany przez policję pod zarzutem popełnienia kilka dni wcześniej rozboju.
Mam dylemat przede wszystkim co do dwóch kwestii:
1) Czy Maciejowi F co do drugiego czynu (napaść na Jolantę F) można wstawić kwalifikację z art. 148 par. 1 KK. Z jednej strony zaatakował ją i oddał serię ciosów w celu jej zabicia, gdy nie pojawił się Adam K który miał to zrobić za niego natomiast z drugiej strony pojawia się wątek jej choroby serca, który był bezpośrednim powodem jej śmierci. Czy w takim razie łańcuch przyczynowo-skutkowy został przerwany i nie będzie można przypisać skutku Maciejowi F?
2) Co do Grzegorza zastanawiam się nad jego kwalifikacją i idę w kierunku: 18 par. 2 w zw z 18 par. 2 w zw. z 148 par. 1 KK- czyli podżeganie do podżegania zabójstwa, natomiast zastanawiam się nad ewentualnym pomocnictwem do podżegania do zabójstwa.
Jeżeli ktoś jest w stanie pomóc/doradzić będę wdzięczny, pozdrawiam ![]()
W sprawie o przestępstwo z art. 286 par. 1 k.k. prokurator umorzył postępowanie wobec braku dostatecznych dowodów uzasadniających podejrzenie popełnienia tego przestępstwa. W wyniku zażalenia pokrzywdzonego sąd uchylił postanowienie o umorzeniu postępowania wskazując na konieczność przeprowadzenia szeregu czynności dowodowych o charakterze poszukiwawczym.
Prokurator wykonał te zalecenia w sposób rażąco niedbały i ponownie umorzył postępowanie. Pokrzywdzony ustanowił pełnomocnika, który sporządził i podpisał tzw. subsydiarny akt oskarżenia. W uzasadnieniu podkreślił jednak, że zachodzi konieczność przeprowadzenia czynności dowodowych o charakterze poszukiwawczym, na co wskazał sąd uchylając postanowienie o umorzeniu postępowania, które to czynności może wykonać jedynie organ postępowania przygotowawczego.
Po wpłynięciu subsydiarnego aktu oskarżenia do sądu, sąd podzielił stanowisko o potrzebie procesowo-operacyjnego poszukiwania dowodów, przekraczającego możliwości sądu.
Jaką decyzję winien podjąć sąd i na jakiej podstawie prawnej.
Do sądu rejonowego wpłynęła sprawa oskarżonego o czyn z art. 280 par. 1 k.k. W toku przewodu sądowego przeprowadzono dowody wskazujące, iż oskarżony dokonując rozboju posługiwał się nożem. Jaką decyzję winien podjąć sąd rejonowy i na jakiej podstawie prawnej. Proszę wskazać właściwe przepisy.