Jacek M. przejeżdżając przez miejscowość P. prowadził samochód z prędkością 90 km/h. Wyjeżdżając spoza zakrętu, minął budynek kościoła i zbliżał się do oznakowanego na drodze przejścia dla pieszych. Około 10 m przed przejściem zauważył chłopca przebiegającego na oślep przez jezdnię z lewej na prawą stronę drogi. Odruchowo skręcił w prawo i wjechał częściowo na pas przydrożnej zieleni. Nie hamował. W tym samym momencie chłopiec uderzył w lewy bok samochodu, wybijając szybę w drzwiach od strony kierowcy oraz niszcząc boczne lusterko. Odrzucony na bok przez pędzący samochód upadł na jezdnię. Chwilę później Jacek M. rozpoczął hamowanie i zatrzymał się w odległości ok. 60 m za przejściem dla pieszych. Chłopiec wpadł na jadący samochód około 2 m przed oznakowanym przejściem dla pieszych. Zaraz po uderzeniu Jacek M. wezwał policję oraz karetkę pogotowia, która zabrała chłopca do szpitala.W wyniku zderzenia chłopiec doznał wstrząśnienia mózgu, złamania lewej nogi oraz ogólnych potłuczeń ciała. W miejscowości P. obowiązywało ograniczenie prędkości do 70 km/h. W trakcie postępowania przygotowawczego powołany przez prokuratora biegły sądowy stwierdził, że nawet gdyby Jacek M. jechał z prędkością 70 km/h to i tak nie uniknął by potrącenia chłopca, ponieważ ten wtargnął nagle na jezdnię tuż przed jadący samochód. Oceń odpowiedzialność Jacka M.
Milena O. nienawidziła swojego zięcia Daniela W., którego posądzała o sprowadzenia swojej córki na złą drogę. Jej mąż Tomasz O., też nie lubił zięcia, który nadużywał alkoholu. Wielokrotnie powtarzał, że lepiej, gdyby kiedyś zapił się na śmierć. Po kolejnej pijackiej awanturze w domu, Milena O. cierpiąca na zaburzenia osobowości, przypomniała sobie słowa męża i postanowiła zabić Daniela O., by raz na zawsze pozbyć się problemu. Gdy następnego dnia Daniel W naprawiał swój samochód w garażu, Milena O. zakradła się i uderzyła mężczyznę z całej siły ciężkim kluczem w głowę, gdy ten był pochylony nad pracującym silnikiem. Daniel W. padł zamroczony na podłogę, a zadowolona Milena O. myśląc, że uderzenie kluczem pozbawiło go życia, zatrzasnęła drzwi garażu i jakby nigdy nic się nie stało – poszła do sklepu. Leżącego na podłodze Daniela W. znalazł po ok. godzinie jego przyjaciel i natychmiast wezwał pogotowie. Przyjaciel był zaniepokojony tym, że silnik w samochodzie pracuje, natomiast drzwi garażu są zamknięte. Daniela W. nie udało się uratować. Biegły lekarz sądowy po przeprowadzeniu sekcji zwłok stwierdził, że: a) śmierć nastąpiła na skutek zaczadzenia się spalinami, b) że na skutek uderzenia ciężkim metalowym przedmiotem Daniel W. doznał średniego uszczerbku na zdrowiu. Milenę O. poddano obserwacji w zakładzie psychiatrycznym gdzie stwierdzono, iż w chwili czynu miała ograniczoną poczytalność związaną z zaburzeniami procesu decyzyjnego. Oceń odpowiedzialność karną Mileny O.
Paweł P. i Cezary C. byli zapalonymi myśliwymi – wraz z kolegami z Koła Łowieckiego umówili się, że pojadą na polowanie. Polowanie nie było dla Pawła P i Cezarego C zbyt udane – przez kilka godzin czekali daremnie na swym stanowisku. Nic dziwnego, że gdy zobaczyli jak w odległości ok. 30 m poruszają się krzaki, obaj równocześnie oddali strzały ze swych sztucerów, myśląc, że to dzik. Okazało się, że strzelili do uczestnika nagonki, który poniósł śmierć na miejscu. W postępowaniu przed sądem ustalono, że strzały obu myśliwych były celne, ale tylko jeden z nich był śmiertelny. Biegli nie potrafili odpowiedzieć który. Drugi strzał natomiast spowodował tylko niegroźne uszkodzenie prawego przedramienia ofiary. Oceń odpowiedzialność Pawła i Cezarego.
Milena O. nienawidziła swojego zięcia Daniela W., którego posądzała o sprowadzenia swojej córki na złą drogę. Jej mąż Tomasz O., też nie lubił zięcia, który nadużywał alkoholu. Wielokrotnie powtarzał, że lepiej, gdyby kiedyś zapił się na śmierć. Po kolejnej pijackiej awanturze w domu, Milena O. cierpiąca na zaburzenia osobowości, przypomniała sobie słowa męża i postanowiła zabić Daniela O., by raz na zawsze pozbyć się problemu. Gdy następnego dnia Daniel W naprawiał swój samochód w garażu, Milena O. zakradła się i uderzyła mężczyznę z całej siły ciężkim kluczem w głowę, gdy ten był pochylony nad pracującym silnikiem. Daniel W. padł zamroczony na podłogę, a zadowolona Milena O. myśląc, że uderzenie kluczem pozbawiło go życia, zatrzasnęła drzwi garażu i jakby nigdy nic się nie stało – poszła do sklepu. Leżącego na podłodze Daniela W. znalazł po ok. godzinie jego przyjaciel i natychmiast wezwał pogotowie. Przyjaciel był zaniepokojony tym, że silnik w samochodzie pracuje, natomiast drzwi garażu są zamknięte. Daniela W. nie udało się uratować. Biegły lekarz sądowy po przeprowadzeniu sekcji zwłok stwierdził, że: a) śmierć nastąpiła na skutek zaczadzenia się spalinami, b) że na skutek uderzenia ciężkim metalowym przedmiotem Daniel W. doznał średniego uszczerbku na zdrowiu. Milenę O. poddano obserwacji w zakładzie psychiatrycznym gdzie stwierdzono, iż w chwili czynu miała ograniczoną poczytalność związaną z zaburzeniami procesu decyzyjnego. Oceń odpowiedzialność karną Mileny O.