Jan K. lubił wypić. Któregoś razu wsiadł do samochodu po całonocnej libacji i niedopity pojechał po wódkę do sklepu. Był piękny słoneczny poranek 12 sierpnia 2011 r. Po zakupie alkoholu na stacji Bliska w Jeruzalu (pow. Mińsk Maz.) udał się swoim Audi 100 w drogę powrotną do domu. Po przejechaniu ok. 500 m nagle zobaczył stojący przed nim na jedynym w miejscowości skrzyżowaniu na czerwonym świetle samochód m-ki Opel Ascona. Auto, które pojawiło się nie wiadomo skąd rosło w oczach. Jan K. nie wyhamował i uderzył w tył pojazdu. Na szczęście jemu niż się nie stało, natomiast kierowca Opla doznał złamania kości udowej. Był trzeźwy, ale u Jana K. badanie urządzeniem pomiarowym wykazało 0,55 promila alkoholu we krwi.
Dokonać kwalifikacji prawnej.
W Poniedziałek Wielkanocny Anka i Nina postanowiły zaskoczyć i oblać wodą Krzyśka, chłopaka który bardzo podobał się Ninie. Pod pretekstem ważnej sprawy umówiły się z nim na godzinę 14. Kilka minut przed wyznaczonym terminem ukryte, czekały za ogrodzeniem. Po pewnym czasie dostrzegły jadącego ulicą rowerem kolegę, były nieco zaskoczone, gdyż spodziewały się, iż jak zwykłe przyjdzie pieszo. Nie chcąc jednak psuć sobie zabawy, rzuciły workiem z wodą w jego stronę, który trafił chłopaka w twarz. Krzysiek na moment stracił równowagę, ale udało mu się zatrzymać rower. Kilka sekund później, gdy stał na jezdni i wycierał się, wjechał w niego samochód prowadzony przez Alka. W wyniku zdarzenia Krzysiek doznał rozległych obrażeń narządów wewnętrznych oraz złamania lewej nogi. Biegły sądowy stwierdził w opinii, że Alek nie miał szans na uniknięcie wypadku.
Oceń przedstawiony stan faktyczny pod kątem możliwości wyłączenia odpowiedzialności karnej.
Wskaż ewentualnie podmioty ponoszące odpowiedzialność oraz kwalifikację prawną.
Małżeństwu Kasi i Piotra od długiego czasu źle się powodziło. Postanowili więc wykorzystywać różne sytuacje w celu zaoszczędzenia pieniędzy. Niezależnie od siebie zaczęli „zarabiać” w różny sposób. Tak pracowali od 1 września 2010 do 30 sierpnia 2011. Ona jeździła samochodem i tankowała „do pełna”, nie płacąc. I tak w okresie roku kilkakrotnie (6 razy) na różnych stacjach w mieście (Orlen, BP, Shell) nalała ropy do swego rozklekotanego diesla, każdorazowo na pojedyncze sumy 100, 130, 140, 150, 195 a nawet 220 zł. Nie zważała przy tym na monitoring kamer. Policja była bezradna, bo choć ustaliła sprawcę, to przepisy wykroczeniowe nie dawały szans na walkę z oszustką, która tankowała i odjeżdżała spod dystrybutora. Natomiast Piotr w ciągu ostatniego roku trzy razy wykorzystał nieuwagę kasjerki w osiedlowym sklepiku i z otwartej kasy wyciągnął za każdym razem kwoty w kolejności: 255, 301 i 290 zł. Nie wiedział, że został nagrany na kamerze sklepowej. Do tego pewnego razu, chyba 1 lipca 2011 (pierwszy weekend wakacji) zobaczył na parkingu starego Golfa, w którym na siedzeniu pasażera leżał nowiutki telefon komórkowy Nokia 500. Mocno pociągnął za klamkę, a gdy drzwi otworzyły się – zabrał go i chciał sprzedać za 300 zł w komisie. Zdarzenie zarejestrował miejski system monitorowania. W końcu małżeństwo 15 października 2011 roku zostało zatrzymane przez Policję.
Oceń odpowiedzialność małżonków.
Andrzej W. i Mieczysław M. mając zamiar dokonania kradzieży z włamaniem przebili strop piwnicy pod hurtownią sprzętu RTV. Jednak zabrania mienia nie dokonali z uwagi na fakt iż sprawcy pomylili się i przebili strop piwnicy do mieszkania prywatnego. Korzystając z nieobecności domowników zabrali różne przedmioty o ogólnej wartości 2 tys zł. Z mieszkania wyszli po otwarciu wewnętrznych drzwi wyjściowych.
1. Jakiego przestępstwa dopuścili się Andrzej W i Mieczysław M
2. Czy można uznać za usiłowanie nieudolne wpadki gdy sprawca jest w błędzie co do zachowania lub co do podmiotu albo co do innych znamion przestępstwa (to pytanie trzeba sprawdzić bo jakieś dziwne jest)