Jacek T. prowadzi auto pod wpływem alkoholu. zostaje zatrzymany. Zostaje skazany na kare pozb. wolności w zawieszeniu, jednocześnie sąd orzekł zakaz prowadzenia pojazdów. W okresie próby prowadzi auto, a żona informuje kuratora o tym czynie. Czy nalezy zarządzić wykonanie kary? Czy są to przestepstwa podobne?
Jak rozwiązać taki kazus?
Dobromir K. skazany został na karę 5 lat pozbawienia wolności za przestępstwo z art. 310Par.1 kk ( fałszowanie środków płatniczych). Po odbyciu 13 miesięcy kary pozbawienia wolności w zakładzie karnym dla młodocianych uzyskał fakultatywną przerwę w odbywaniu kary.
Kto i na jakich podstawach mógł udzielić mu przerwy?Dobromir K. po upływie okresu przerwy ( 6 m-cy) nie stawił się do zakładu karnego - uciekł za granicę . Prosze wskazać jaki powienien być dalszy tok postępowania wykonawczego.Czy Dobromir K. może uniknąć wykonania reszty kary? W jakiej sytuacji ? Proszę odwołac się m.in. do przepisów części ogólnej kodeksy karnego.
Prosze wskazać-czy i kiedy D.K - po ujęciu i osadzeniu będzie mógł ubiegać się o warunkowe przedterminowe zwolnienie z odbycia reszty kary ( do jakiego ZK trafi ),
a jeśli nie uda się go ująć - zastosować przepisy o przedawnieniu wykonania kary( art. 103-104 kk)
. Spacerującego po parku Tymoteusza i Kasię zaczepił bezdomny, prosząc o drobne. Lekko zdegustowana tym faktem Kasia udawała, że go po prostu nie widzi i przeszła koło niego obojętnie. Mężczyzna jednak podążał chwilę za nimi, a widząc bezskuteczność swoich próśb wyciągnął z kieszeni nóż. Nie wiedział jednak, że Tymoteusz skończył niedawno kurs samoobrony, i nawet się nie zorientował, gdy wylądował przyduszony kolanem Tymoteusza na asfalcie, a następnie poczuł silne uderzenia pięścią w głowę i w brzuch oraz kobiece krzyki „Dalej Tymoteusz, pokaż menelowi, gdzie jego miejsce". Chwilę później zjawiła się Straż Miejska, Tymoteusz został zatrzymany, a bezdomny z ciężkimi obrażeniami ciała przewieziony do szpitala.
Oceń odpowiedzialność karną Tymoteusza, Kasi i bezdomnego mężczyzny.
Jaśkowska była ciężko chora, lekarze dawali jej jeszcze parę tygodni życia. Była jednak kobietą silną i nie poddawała się chorobie. Mimo to, potrzebowała stałej opieki. Leżała w łóżku i haftowała obrazek, gdy nagłe osłabła, a haft upuściła na podłogę - zawołała pielęgniarkę. „Skończ to jak możesz i jak potrafisz, ja już nie dam rady, wszystko mnie boli, zwłaszcza oczy, jestem taka zmęczona..." Jaśkowskiej chodziło o skończenie haftu, chciała zrobić prezent wnuczce, pielęgniarka jednak opacznie ją zrozumiała. Patrząc na jej schorowaną twarz i wiedząc, jak cierpi, postanowiła jej pomóc, i nie podała jej kolejnych dwóch dawek leków, które utrzymywały ją przy życiu (zamiast tego wstrzyknęła jej mocniejszy środek przeciwbólowy). Parę godzin później kobieta zmarła.
Oceń odpowiedzialność pielęgniarki.