Pacjent w wieku 5 lat został przywieziony do szpitala koło godziny 23 z urazem oka. Lekarz przeprowadził wywiad z rodzicami dziecka, którzy oświadczyli że dziecko uderzyło się żyłką zaciągniętą z dna jeziora. Lekarz dokonał oględzin oka i zaszył ranę nie robiąc badania USG. W toku dalszego leczenia rozwinął się stan zapalny. Po wykonaniu badań TK okazało się, że wewnątrz oka tkwi ciało obce w postaci haczyka rybackiego. Oka nie udało się uratować.
Czy lekarz ponosi odpowiedzialność - na jakich zasadach?
Dziecko operowane było w związku z nieprawidłowym umiejscowieniem pęcherza moczowego. Po operacji chłopca przewieziona na oddział intensywnej terapii, gdzie podawano mu środki przeciwbólowe za pomocą kroplówki podłączonej do kręgosłupa. W wyniku pomyłki personelu Górnośląskiego Centrum Zdrowia Dziecka i Matki w Katowicach podłączono niewłaściwą kroplówkę i do kręgosłupa wtłoczono 1,5 litra płynu odżywczego zamiast środka przeciwbólowego. Na skutek pomyłki dziecko zostało sparaliżowane od odcinka piersiowego w dół. Od tego czasu przeszło już 9 operacji, jeśli jednak nie pojawią się nowe metody leczenia, chłopiec nie ma szans na powrót do zdrowia.
Określ odpowiedzialność podmiotu wykonującego czynności lecznicze.
Pan Lucjan cieszy się dobrą opinia w mieście i jest radnym. Pewnego razu lokalna gazeta "Dziennik Gadzi" napisała o nim nieprawdziwy artykuł, jakoby pan Lucjan miał pozamałżeński romans. Pan Lucjan skierował sprawę do sądu, domagając się odszkodowania za naruszenie dóbr osobistych. W czasie rozprawy sądowej, na kim będzie spoczywał obowiązek dowiedzenia: czy Pan Lucjan ma udowodnić, że nie miał romansu, czy też "Dziennik Gadzi" ma udowodnić, że romans miał miejsce?
17-letnia wdowa Monika M. postanowiła podarować odziedziczony po mężu domek letniskowy swojemu konkubentowi Miłosławowi W. Na darowiznę nie godzą się jednak rodzice dziewczyny utrzymujący, że ich córka nie ma jeszcze pełnej zdolności do czynności prawnych. Czy do planowanej darowizny rzeczywiście konieczna jest zgoda rodziców Moniki? Odpowiedź uzasadnij.
W dniu 15 września 2015 roku wpłynęła do Okręgowej Izby Radców Prawnych w Katowicach skarga Jana Wróbla na poczynanie radcy prawnego Ilony Wilk. W uzasadnieniu skargi, skarżący podniósł, że Iwona Wilk będąc pełnomocnikiem jego żony Wiesławy Wróbel w sprawie o podział majątku toczącej się przed sądem rejonowym w Katowicach bezprawnie, niezgodnie z wykonywanym zawodem wykorzystała dostarczone jej przez jego żonę prywatne notatki z leczenia szpitalnego na oddziale leczenia alkoholowego które były u niego w domu. Podniósł, że jego choroba alkoholowa jest jego prywatną sprawą a publikowane wiadomości o jego stanie zdrowia jest dla niego przykre, wykańczające nerwowo i psychicznie oraz powodujące stany depresyjne. Rzecznik OIRP w Katowicach po przeprowadzeniu czynności sprawdzających ustalił na podstawie zgromadzonych dowodów że w przedmiotowej sprawie Radca Iwona Wilk faktycznie wykorzystała jego materiał dowodowy. Fragment ostatniego osobistego wypracowania skarżącego dotyczącego jego osoby które on własnoręcznie napisał podczas terapii zajęciowej w Szpitalu Neuropsychiatrycznym. Iwona Wilk jako pełnomocnik Wiesławy Wróbel, dołączyła jako materiał dowodowy do akcji sprawy o podział majątku małżonków dokumentacje która mogła by korzystnie wypłynąć na rozstrzygnięcie sprawy dla Wiesławy Wróbel. Natomiast nie przekazywała i nie rozpowszechniała materiału dowodowego poza postępowanie sądowe.
Oceń syt. Czy opisane w kazusie postępowanie Iwony Wilk jest zgodne z Kodeksem etyki radcy prawnego.